siemoniak4.png

"My nie możemy się zachowywać tak jak PiS i po zwycięstwie, w co wierzę, w 2019 r. znowu wszystko odwracać. Państwo wymaga kontynuacji, ciągłości. Będziemy szukać pozytywnych bodźców i nowych rozwiązań" - mówił wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

Beata Lubecka: Gościem Radia ZET jest Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO, były szef MON i szef kampanii wyborczych tej partii. Oglądał pan mecz?

Tomasz Siemoniak: Oczywiście.

Był pan zafascynowany, podekscytowane? Jakieś emocje chciałabym od pana uzyskać.

Emocje ogromne, ale też i wielki styl, w jakim nasi wygrali to mistrzostwo. To jest najtrudniejsze w sporcie, obronić mistrzostwo, bo wszyscy chcą bić mistrza A nasi w takim z stylu i z takim charakterem, jaki trudno znaleźć czasami w polskich drużynach. Wiele było komentarzy o piłkarzach, dość zgryźliwych, że mogliby się uczyć od piłkarzy. To było wielkie zwycięstwo, w wielkim stylu i wspaniały wieczór dla Polski, bo rzeczywiście zdominowali te mistrzostwa i pokazali, że bez żadnej dyskusji są najlepsi na świecie.

Taki mały cud. Nikt nam nie dawał szans.

Siatkówka jest grą charakterów – oczywiście umiejętności, ale taką grą charakterów. I nasi pokazali się jako żelaźni zawodnicy. I to, co wczoraj oglądaliśmy, było tak jednostronne, że przykro było patrzeć na tych Brazylijczyków, przecież to świetna drużyna, którzy zostali po prostu zmieceni z parkietu.

W kampanii też się cuda dzieją. Grzegorz Schetyna zapowiedział: „Nie będziemy ponownie podwyższać wieku emerytalnego, ale dla wszystkich, którzy zechcą pracować, wprowadzimy zachęty i ułatwienia”. Szok i niedowierzanie. Co się stało? Skąd ta zmiana?

Nie wiem, skąd ten szok i niedowierzanie, bo już kilkukrotnie o tym mówiliśmy, że nie ma mowy o przywróceniu wieku emerytalnego, że będziemy szukać pozytywnych bodźców. Sam PiS rządzący się zorientował po tym obniżeniu wieku, że jest problem z wysokością emerytur, jest problem z rynkiem pracy.

Ale jak głosowała PO, w tym Tomasz Siemoniak i Grzegorz Schetyna, kiedy PiS to przegłosowało z sukcesem w Sejmie?

Byliśmy przeciwni.

No właśnie! A teraz jesteśmy za?

Nie chcemy państwem targać, tak jak to robi PiS, że zmienia system emerytalny, system edukacji. My nie możemy się zachowywać tak jak PiS i po zwycięstwie, w co wierzę, w 2019 r. znowu wszystko odwracać. Państwo wymaga kontynuacji, ciągłości. I tutaj w przypadku systemu emerytalnego potrzebujemy wyliczonych zachęt. Mówimy o trzynastej emeryturze, wczoraj Grzegorz Schetyna mówił o emeryturze dziedzicznej, o nowych rozwiązaniach zachęcających, żeby dłużej zostać na rynku pracy.

Dzień po tym głosowaniu, kiedy PiS dopiął swego i zrealizował obietnicę wyborczą, Grzegorz Schetyna w jednym z wywiadów telewizyjnych mówił tak: „To jest bardzo bolesna i zła decyzja. Ta decyzja będzie kosztowna, będzie kosztować miliardy każdego roku”. I teraz już nie będzie bolesna, nie będzie kosztować miliardów?

Przecież mówię, że poszukamy takiego systemu, żeby ktoś – kobiet kończąca lat 60, czy mężczyzna kończący lat 65 – sam decydował o tym, że chce pracować dalej.

Poszukamy, czyli jeszcze go nie mamy.

Zaproponujemy to przed wyborami. Wczoraj zaproponowaliśmy nowość – emeryturę dziedziczną, myślę, że to jest rewolucja, jeśli chodzi o przepisy emerytalne, i będziemy systematycznie przed wyborami pokazywać różne elementy naszego programu, również 13. emeryturę i system zachęt emerytów do tego, żeby pozostawali na rynku pracy.

A jakie to będą zachęty i ułatwienia? Są jakieś zarysy?

Kwestia podatku, niepłacenia podatku podwójnie. Kwestia niezmniejszania emerytury, jeżeli pracują. I różne inne rozwiązania, które będą sprawiały, że emerytura jest po prostu wyższa.

Czyli na razie konkretów nie ma, tylko zarysy. Konkrety będą przed wyborami?

Będziemy te konkrety pokazywać. Mówię o paru konkretnych rzeczach. Myślę, że dla wszystkich słuchaczy, a zwłaszcza dla emerytów to jest jasne, o co chodzi, jeżeli mówię np. o kwestii łączenia zatrudnienia z emeryturą.

Jarosław Kaczyński wczoraj na temat PO mówił tak: „Weźcie taką partię, która przed laty organizowała się jako partia umiarkowana, konserwatywna, centrowo-konserwatywna,  później nawet skręciła bardzo mocno na lewo, aż ku lewactwu. Później nagle okazało się, że ma jednak kotwicę konserwatywną, a teraz znów ma sojuszników, o których nie można powiedzieć inaczej niż to, że są po prostu lewakami”.

Niech lepiej prezes Kaczyński zajmie się PiS-em, bo mamy układ radomski, aferę PCK, działacze PiS-u biorą miliony, a prezes PiS-u się zajmuje komentarzem politycznym na temat PO.

Ale PO to głównie zajmuje się komentarzem na temat PiS-u.

Bo PiS rządzi. Ale nie mówimy o jakichś ideowych sprawach PiS-u, zresztą ich tam nie widać, tylko mówimy o tym złym, co się dzieje, rozwalonej edukacji i wojsku, czy o takich patologicznych sprawach jak układ radomski, że zmienia się przebieg trasy, żeby działacze PiS-u i ich rodziny mogli zarobić na działkach, czy afera PCK, gdzie pieniądze zabierano PCK i szły na kampanie wyborcze PiS-u i prywatne wydatki działaczy.

Ale prezes mówi o was tak, że jesteście partią bez właściwości, bezideową koniunkturalną, chwiejną. Jak pan odeprze te zarzuty?

Niech się prezes naprawdę zajmie PiS-em.

Zajmuje się.

No właśnie, nie widać tego, bo drzwiami i oknami wychodzą różne patologie.

Jakie patologie?

Przecież mówię o układzie radomskim, mówię o aferze PCK. Tych afer jest bardzo dużo.

Jakie wartości na sztandarach ma aktualnie PO? Takie trzy filary.

Europa – jesteśmy partią proeuropejską.

Raz. Dwa?

Jesteśmy partią, która jest za decentralizacją, za samorządem. Mówimy to bardzo mocno, bo są wybory samorządowe.

I trzy?

Obywatelskość. Organizacje pozarządowe, wiara w to, że obywatele sami się najlepiej organizują.

Będzie złagodzenie przepisów antyaborcyjnych?

To zależy od większości rządzącej. Różne próby podejmowane przez różne środowiska w tej kadencji...

Kiedy PO przejmie władzę – ja o to pytam.

My jesteśmy, mówimy to od zawsze, od kiedy ta dyskusja się toczy, za kompromisem aborcyjnym, który teraz obowiązuje, i nie chcemy, żeby wokół aborcji budować emocje, napięcia, politykę. To jest poważna kwestia, tu przedstawiliśmy różne rozwiązania dla kobiet, dotyczące standardów okołoporodowych, i innych elementów, in vitro. Natomiast uważam, że kompromis aborcyjny obowiązujący 25 lat jest wartością i wciąż większość Polaków czy blisko połowa Polaków tak samo uważa.

Będą związki partnerskie?

No nie w tym Sejmie.

Przecież cały czas odwołuję się do tego, jeśli PO wygra wybory, a przecież o to wam chodzi, cały czas o tym mówicie.

 

I mówimy o tym, że na pewno trzeba do tego tematu wrócić. Diabeł tkwi w szczegółach w takich sprawach. Projekty były i w poprzednich kadencjach. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image