Schetyna1.png

"Nie dość, że komisja nie ma pomysłu na to, co ma robić, to jeszcze zapraszanie byłych polityków, czy byłych urzędników poprzednich rządów, tylko dlatego, że są z PO, jest po to, żeby zrobić z tego jakąś polityczną hucpę. Jest to po prostu śmieszne" – mówił na antenie radiowej Trójki Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO.

Minister finansów i wicepremier w rządzie PO-PSL Jan Vincent-Rostowski odpowiadał w środę przed komisją śledczą ds. Amber Gold. – Do upadku Amber Gold nie interesowałem się sprawą. Nie uważam jednak, że nawet prawidłowe działanie aparatu skarbowego zahamowałoby rozwój tej piramidy, zdolne do jej powstrzymania były prokuratura, policja i ABW – mówił polityk Jan Vincent-Rostowski.

Dziewięciogodzinne przesłuchanie Rostowskiego przez komisję śledczą obfitowało w wiele wymian zdań między świadkiem, jego pełnomocnikiem Markiem Chmajem, a politykami PiS.

– Jan Vincent-Rostowski nie występował przed komisją jako przedstawiciel Platformy Obywatelskiej – stwierdził Grzegorz Schetyna. – Myślę, że wypadł ofensywnie, brawurowo. Pokazał, że ta komisja jest absurdalna. Nie dość, że nie ma ona pomysłu na to, co ma robić, to jeszcze zapraszanie byłych polityków, czy byłych urzędników poprzednich rządów, tylko dlatego, że są z PO, jest po to, żeby zrobić z tego jakąś polityczną hucpę. Jest to po prostu śmieszne – dodał lider Platformy Obywatelskiej.

Polityk zwrócił uwagę na jedną wypowiedź przewodniczącej komisji. – To, co było dojmujące w tym wczorajszym spotkaniu, to wyznanie pani przewodniczącej Wassermann, która powiedziała, że ona przyszła do polityki, żeby takich ludzi jak Rostowski, czy takich ludzi, którzy tworzą Platformę Obywatelską, wyprowadzić z polityki – zaznaczył Grzegorz Schetyna.

Źródło:  polskieradio.pl


bg Image