kopacz2.png

"PiS pod płaszczykiem dobrej zmiany będą szkodzić Polsce i obywatelom. Ci którzy potrafią czytać konstytucję widzą, jak każdego dnia bezkarnie ta władza ją niszczy, realizując swoje cele polityczne" - uważa była premier Ewa Kopacz.

Dziś Sejm zajmie się kolejną już nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym. Zmiana przepisów ma pomóc rządzącym w obsadzaniu stanowisk w SN własnymi nominatami.

Była premier Ewa Kopacz nie ma wątpliwości, że oznacza to ostateczne przejęcie przez rządzących kontroli nad SN. - To kwestia tylko kilkudziesięciu godzin, bo będziemy procedować w trybie przyspieszonym. Już dziś jest I czytanie tej nowelizacji - mówiła w Poranku Radia TOK FM.

Jak podkreśliła, PiS "pod płaszczykiem dobrej zmiany będą szkodzić Polsce i obywatelom". - Ci którzy potrafią czytać konstytucję widzą, jak każdego dnia bezkarnie ta władza ją niszczy, realizując swoje cele polityczne - uważa była premier.

Zamkną drzwi SN przed prof. Gersdrof?

Zgodnie z konstytucją pierwszą prezes SN do 2020 roku jest prof. Małgorzata Gersdorf. Wróciła ona do pracy z kilkudniowego urlopu. Co zrobi władza, kiedy już przepchnie najnowszą nowelizację?

- Przyjdzie policja? Wyprowadzą ją? - zastanawiała się Dorota Warakomska, prowadząca Poranek Radia TOK FM.

- Jak to powiedział kiedyś Jarosław Kaczyński, naczelnik naszego państwa, zabierzemy pani prezes identyfikator, który pozwala jej wejść do SN. Podejrzewam, że tak to się będzie odbywać. Po prostu nie zostanie wpuszczona do swojego miejsca pracy, Niezależnie od tego, ile racji leży po jej stronie. Oni sobie z tego nic nie robią - stwierdziła Ewa Kopacz.

Była premier podkreśliła, że to co robi PiS, to "Himalaje arogancji".

- Czegoś takiego nie było. Jestem 17 lat w Sejmie i takiej arogancji, cynizmu... Wiem, że to nie jest język parlamentarny, ale: takiego chamstwa nie widziałam przez te 17 lat - oceniła.

Zdaniem Ewy Kopacz doskonałym przykładem, ilustrującym obowiązujący wśród rządzących styl, jest wczorajszy wpis Krystyny Pawłowicz. Opisując opozycję posłanka PiS m.in. użyła określenia "bydło poselskie z lewej strony sali".

- To są te elity PiS. To jest elitarność w wydaniu PiS. To jest poziom debaty, który fundują Polkom i Polakom - stwierdziła.

Była premier nie liczy na to, że marszałek Marek Kuchciński dopuści do merytorycznej debaty na temat najnowszej nowelizacji ustawy o SN. - Nie łudzę się. Od 2,5 roku wiemy, na co stać marszałka Kuchcińskiego - podkreśliła polityczka.

Źródło: tokfm.pl


bg Image