Budka.jpg

"Nie chodzi o żadną reformę, to jest tylko i wyłącznie przejęcie Sądu Najwyższego przez polityków, tak jak stało się to z Trybunałem Konstytucyjnym. Jeżeli ktoś chciałby reformować wymiar sprawiedliwości, to rzeczywiście wsłuchałby się w głos tych, którzy na co dzień się z nim stykają" – komentował wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, poseł Borys Budka.

Projekty zmian w prawie o prokuraturze, w ustawie o Sądzie Najwyższym oraz w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa wnieśli posłowie PiS. Propozycje dotyczą m.in. procedury obsadzania stanowisk sędziowskich w SN i procedury wyboru I prezesa SN. W Polskim Radiu 24 komentarz Borysa Budki (Platforma Obywatelska)

Zgodnie z uzasadnieniem do projektu "zasadniczym celem zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawie o Sądzie Najwyższym jest doprowadzenie do usprawnienia postępowań prowadzonych przez KRS w sprawach powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, w tym sędziego SN". Jak zaznaczono, w proponowanych zmianach chodzi m.in. o wyłączenie możliwości obstrukcji prowadzonych przed KRS postępowań nominacyjnych do SN.

W związku z tym w projekcie zaproponowano m.in., aby Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na I prezesa niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie - tak jak obecnie - dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.

- Nie chodzi o żadną reformę, to jest tylko i wyłącznie przejęcie Sądu Najwyższego przez polityków, tak jak stało się to z Trybunałem Konstytucyjnym – komentował poseł Borys Budka - PiS mówił o reformie wymiaru sprawiedliwości, tymczasem Sąd Najwyższy był najlepiej działającym sądem. Mówił to nawet poseł Piotrowicz i inni przedstawiciele PiS-u, gdy omawialiśmy coroczne sprawozdania z działalności SN. Tak naprawdę chodzi o Izbę Dyscyplinarną, gdzie będą zasiadali sędziowie wybrani przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa i właśnie dzięki tej izbie można będzie pozbywać się prawników, którzy władzy podpadli. Obecna władza potraktowała SN jak miejsce, gdzie nie są ważne kwalifikacje, ale realizacja celu politycznego - stwierdził

-Niestety nie ma reformy wymiaru sprawiedliwość, są tylko ustawy kadrowe. Jest problem z przewlekłością postępowań, tymczasem blisko tysiąc etatów sędziowskich w Polsce jest nieobsadzonych, ponieważ minister Zbigniew Ziobro nie otwiera procedury konkursowej. Jeżeli ktoś chciałby reformować wymiar sprawiedliwości, to rzeczywiście wsłuchałby się w głos tych, którzy na co dzień się z nim stykają. Ale niestety chodzi o to, by w polskich sądach zainstalować osoby które będą bierne, mierne ale wierne - podkreślał gość Polskiego Radia 24.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image