kidawa5.1.png

"Pomnik Katyński w Jersey City powinien pozostać na swoim miejscu; jest ważny dla Polaków. Burmistrz Jersey City powinien przeprosić marszałka Senatu" – powiedziała w radiowej Trójce wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

W ubiegły poniedziałek burmistrz Jersey City Steven Fulop poinformował o projekcie stworzenia parku na terenie, na którym stoi obecnie Pomnik Katyński. Zapowiedział, że monument zostanie przeniesiony i tymczasowo przechowany w Departamencie Prac Publicznych, aby nie został uszkodzony. Plany usunięcia pomnika wywołały sprzeciw miejscowej Polonii, a także władz w Warszawie. Głos w sprawie zabrał marszałek Senatu Stanisław Karczewski, odpowiadający za sprawy Polonii, określając plany przeniesienia pomnika jako "skandaliczne". W odpowiedzi burmistrz Fulop oskarżył go na Twitterze o antysemityzm, biały nacjonalizm i zaprzeczanie Holokaustowi.

– Ja nie wiem czy marszałek Senatu powinien się tą sprawą zajmować. Pomnik Katyński to coś więcej niż "sprawy Polonii". To bardzo ważna karta historii mało znana światu. Dotyczy to nie tylko Polonii, ale mówienia o historii Polski, o historii świata, o tym co się wydarzyło w czasie II wojny światowej. Pierwsze reakcje powinny być ze strony ambasady, tutaj powinny się rozpocząć te rozmowy, żeby dowiedzieć się co się naprawdę dzieje – oceniła wicemarszałek Sejmu. 

– Wydaje mi się, że to że marszałek Senatu rozmawia z przedstawicielami samorządu. To chyba nie jest ta ranga. To robi dodatkowy problem, bo sam szef miasta, o którym byśmy tak naprawdę nie wiedzieli, staje się bardzo ważną i popularną osobą – dodała.

Źródło:  polskieradio.pl


bg Image