Kierwinski2.jpg

Jestem bardzo sceptyczny do kandydatury pana profesora. Trudno być wiceszefem Parlamentu Europejskiego i tak naprawdę podkopywać fundamenty Unii Europejskiej - powiedział w "Sygnałach dnia" Marcin Kierwiński o kandydaturze Zdzisława Krasnodębskiego na stanowisko wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej odbyła się w sobotę. Kilka pytań w związku z tym. Proszę powiedzieć, panie pośle, jak to jest z tym poparciem kandydatury profesora Zdzisława Krasnodębskiego na wiceszefa Parlamentu Europejskiego? Bo tak – z jednej strony Grzegorz Schetyna mówił, że odwołanie Ryszarda Czarneckiego to jest porażka Prawa i Sprawiedliwości, nawet pojawił się tak duży napis pokazujący właśnie to, że coś złego się stało, wcześniej Grzegorz Schetyna mówił, że Platforma Obywatelska i jej przedstawiciele w Parlamencie Europejskim głosują na Polaków, zatem Zdzisław Krasnodębski może liczyć na poparcie, a teraz są wypowiedzi pana na przykład posła Nitrasa, który mówi tak: „Europosłowie PO nie powinni popierać Krasnodębskiego”, pani Agnieszka Pomaska, również posłanka PO: „Ta kandydatura to prowokacja PiS”. No to jak to jest? To będzie to (...)

Będziemy na ten temat rozmawiali, bo to będzie decyzja europosłów, ale jeżeli pyta pani o moje prywatne zdanie, ja także jestem bardzo sceptyczny do kandydatury pana profesora. Pan profesor jest znanym eurosceptykiem. Trudno być wiceszefem Parlamentu Europejskiego i tak naprawdę podkopywać fundamenty Unii Europejskiej. Ja czytałem wczorajszą wypowiedź, wczorajszą bądź sobotnią wypowiedź pana profesora, który mówi, że gdyby nie Unia Europejska, w Polsce byłoby 80% mniej problemów. No to jeżeli Unia Europejska jest dla pana profesora problemem, no to właściwie po co on jest tym europarlamentarzystą? Ma tam reprezentować Polskę, ma bronić polskich interesów, ale ma mieć też poczucie tego, że jest ważnym przedstawicielem zjednoczonej Europy. Jeżeli tego nie ma...

To ja rozumiem, że ta deklaracja, którą Grzegorz Schetyna złożył w wywiadzie ostatnim dla Rzeczpospolitej, kiedy mówił, że tak, Platforma Obywatelska popiera Polaków i będzie głosować na pana Zdzisława Krasnodębskiego, jeżeli będzie kandydatem, jest nieaktualna już.

Będziemy na ten temat rozmawiali, tak jak powiedziałem ...

Czyli co, Schetyna przed szereg wyszedł?

Powiedziałem swoje prywatne zdanie, partia poli...

A jakie jest zdanie Platformy Obywatelskiej?

Partia polityczna i gremia decyzyjne te gremia wieloosobowe i te gremia decyzyjne zdecydują. Proszę zwrócić uwagę, że od tego czasu, kiedy Grzegorz Schetyna deklarował tego typu kwestie, odbyło się...

A to kilka dni temu było.

...przynajmniej kilka już wypowiedzi pana profesora. Ja pani przytaczam tę wypowiedź chociażby sprzed dwóch dni, bo muszę powiedzieć, która bardzo radykalnie zmieniła moje zdanie też na ten temat, no bo jeżeli ktoś uważa, że Unia...

A wcześniej pan nie słyszał wypowiedzi profesora Krasnodębskiego krytycznych wobec Unii Europejskiej.

Wie pani co, w polskiej polityce politycy PiS-u przyzwyczajają do tak dziwacznych wypowiedzi, że właściwie codziennie jakaś dziwaczna wypowiedź jest zastępowana przez kolejną skandaliczną bądź dziwaczną, więc to szybko się zapomina. Ale ta przypomniała mi o całym szerokim spektrum działalności pana profesora.

To jeszcze chwilę na ten temat...

Ale o tym nie było na Radzie Krajowej.

No nie, pojawiła się sprawa Ryszarda Czarneckiego i odwołanie, no więc siłą rzeczy jakby jest pytanie o następcę Ryszarda Czarneckiego...

Z tego, co wiem tam jeszcze frakcja, w której zasiada pan poseł Krasnodębski, jeszcze musi wystawić go oficjalnie, bo tam chyba jest też kontrkandydatka.

Zdaje się, że z nikłym poparciem, więc pan profesor Krasnodębski jest tutaj chyba pewniakiem. Natomiast na sali siedziała w pierwszym rzędzie zdaje się pani europosłanka Róża Thun. No i jak to można połączyć? Bo z jednej strony mówi się, że odwołanie Ryszarda Czarneckiego to porażka PiS-u, a z drugiej strony siedzi pani Thun w pierwszym rzędzie. Rozumiem, że to jest jej sukces.

Odwołanie Czarneckiego? Nie, myślę, że to nie jest...

Nie?

Ja myślę, że cała Polska powinna się wstydzić za tego typu słowa, które wypowiedział pan przewodniczący Czarnecki. I mówię to ze smutkiem, bo znam pana europosła i uważam... sam, jak z nim rozmawiałem w jednym ze studiów telewizyjnych, prosiłem go, aby wycofał się z tych szkalujących słów. One były niepotrzebne, one zaostrzają język debaty publicznej...

Ale przepraszam, panie pośle, ja muszę wejść w słowo, to znaczy pani Thun jest jakimś naszym dobrem narodowym? Bo nie do końca rozumiem...

Nie, ale (...)

Pan mówi, że dwóch polityków się pokłóciło, jeden miał takie zdanie...

Nie, nie...

...inny inne...

Pani redaktor, to chyba ta wymiana...

Do tego służy...

Chyba to stwierdzenie pana posła Czarneckiego wykracza poza polemikę polityczną, ale to jest moim zdaniem chyba...

A dlaczego wykracza? No, pana zdanie, ale rozumiem, że...

I chyba w znacznej części (...) także, dlaczego wykracza...

...bo pan mówi, że cała Polska ma się wstydzić.

Chociażby dlatego, że cała Europa mogła dowiedzieć się czy też zainteresować się, kim byli szmalcownicy. To chyba nie jest szczególnie chlubny okres historyczny czy też osoby, które były szmalcownikami, aby o tym uczyć w Europie, to po pierwsze, a po drugie porównanie europosłanki, osoby zasłużonej dla Polski, może mającej inne zdanie niż Ryszard Czarnecki, ale europosłanki z dużym doświadczeniem, do osób, które współpracowały z hitlerowskimi Niemcami jest po prostu niegodne i to należy piętnować.

A pani eurodeputowana Thun, która występuje w filmie akurat niemieckim, ale wszystko jedno, jakiej by on był produkcji, holenderskiej, brytyjskiej, francuskiej, która opowiada o Polsce w samych złych określeniach, która przedstawia wizję kraju, który jest pozbawiony wolności, która przedstawia wizję ludzi, którzy, rozumiem, są jej obcy, ale to są też obywatele polscy, mają inne od niej poglądy, ale jako jakiś chory tłum katolików, który podąża każdego miesiąca Krakowskim Przedmieściem, pan uważa, że to jest taki, przepraszam, racjonalny, obiektywny opis rzeczywistości?

Powiedzenie, że w Polsce elementarne swobody demokratyczne są zagrożone, to jest określenie faktu, to nie jest...

A pan ten film z panią Różą Thun w roli głównej oglądał?

Oglądałem te fragmenty, które media bardzo mocno eksponowały i pokazywały. Tak jak mówię, ja podpiszę się pod stwierdzeniem, że Jarosław Kaczyński małymi krokami chce w Polsce wprowadzić władzę autorytarną. I to nie jest kwestia nawet odczuć pani europoseł Thun, tylko to jest kwestia faktów. Jeżeli każda...

A pod obrażaniem uczestników Marszu Pamięci w miesięcznicę smoleńską, też się pan podpisze, czy nie?

Wie pani co, ja mam... ja patrzę także na to, jak ci ludzie czasami za...

To chory tłum?

Ja nie używam tego typu stwierdzeń, ale patrzę, jak ci ludzie się zachowują, ile w nich jest agresji...

A jakiej agresji?

No, wystarczy pooglądać to w różnych telewizjach i wie pani...

No, może wystarczy... Lepiej iść i zobaczyć,

Pani redaktor, z całą pewnością...

Chyba pan w jednej telewizji oglądał.

Z całą pewnością... Nie w kilku, proszę mi wierzyć. Natomiast proszę też nie tworzyć takiej sytuacji, że wielkim wydarzeniem narodowym jest prywatna impreza jednego człowieka – Jarosława Kaczyńskiego, bo to jest prywatna impreza Jarosława Kaczyńskiego. I tak to należy określić. Ja...

Ale wie pan co, przepraszam bardzo, bo ja mam wrażenie, że albo pan po prostu nie zna historii tych demonstracji wieloletnich, albo pan świadomie wprowadza słuchaczy w błąd. Ja chciałam panu przypomnieć, że pierwsze Marsze Pamięci odbywały się w ogóle bez uczestnictwa Jarosława Kaczyńskiego. Nie wiem, czy pan o tym pamięta, że to jest...

Teraz...

Ale co to znaczy teraz?

Ale pani redaktor, ale nie...

Jarosław Kaczyński na pewnym etapie dołączył...

Oceniam fakty...

Nie, to żadne fakty, to jest manipulacja.

Oceniam fakty. Jeżeli...

To nie są fakty, panie pośle.

Jeżeli lider partii politycznej...

Panie pośle, to nie są fakty.

...wykorzystuje te marsze po to, żeby wejść na drabinkę...

To nie są fakty.

...czy też podest i siać seanse nienawiści, to to są prywatne imprezy tego człowieka, nikogo innego.

Ale, panie pośle, dlaczego pan obraża ludzi, którzy to zorganizowali?

Nie, stwierdzam fakt...

I organizują. Nie, pan nie stwierdza żadnych faktów.

Stwierdzam fakt, że Jarosław Kaczyński na każdym tego typu...

Ja gorąco zachęcam naszych słuchaczy, żeby sięgnęli sobie do historii tych marszy i wtedy zobaczą...

Pani redaktor, ale proszę...

...jak daleko odbiega od histerii... historii...

...zarzuciła mi pani kłamstwo, to proszę powiedzieć, co jest nieprawdziwe w tym, że Jarosław Kaczyński na tych marszach sieje seanse nienawiści? (...)

Cała rozmowa:  polskieradio.pl


bg Image