trzaskowski2.png

"Ja byłem jednym z niewielu polityków Platformy Obywatelskiej, którzy mówili o tym, że na przykład pomysł świateł na Krakowskim Przedmieściu nie był złym pomysłem. To, co robi dzisiaj PiS, to nie jest kwestia stawiania pomników. To jest kwestia tego, że z pogwałceniem prawa przejmuje się Plac Piłsudskiego, który jest placem miejskim, warszawskim, łamiąc trzy ustawy i do tego jeszcze w uzasadnieniu mówiąc, że chodzi o względy bezpieczeństwa" - powiedział w "Porannej Rozmowie RMF FM" poseł Rafał Trzaskowski odnosząc się do planów PiS dotyczących budowy pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

"Nie może być tak, bo w tym momencie robimy kpinę z samorządu" - dodał polityk. Wskazał, że "jeżeli samorząd podejmuje decyzję, a przychodzi wojewoda i mówi tak: ten plac zabieramy razem z drogami powiatowymi, zabieramy sobie inny plac, grodzimy, nie będziemy się nikogo pytali o zdanie, to nie jest postępowanie zgodne z prawem".

"Nigdy nie powiedziałem, że nie może stanąć pomnik smoleński, nigdy nie powiedziałem, że będę rozbierał pomniki. Ja powiedziałem tylko tyle, że nie może być tak, że PiS będzie przejmować place miejskie z pogwałceniem prawa, bo to są place samorządowe, i że będzie uprawiało samowolkę, i że nawet nie będzie chciało podzielić się informacjami o tym, w jaki sposób ten pomnik będzie budowany" - podkreślił Rafał Trzaskowski.

Polityk odniósł się także do swoich planów na samorządową kampanię wyborczą.

"Zaczynamy od kobiet, bo to była sprawa nagląca, w związku z tym, co się dzieje w Sejmie. Natomiast będę mówił w kolejności dalszej: o seniorach, o osobach z niepełnosprawnościami, o młodzieży, o zieleni w Warszawie - o tych rzeczach, które dotyczą tzw. 'przyjaznego miasta'. Zaczynam od kobiet dlatego, bo uważam, że opozycja w Sejmie w tej sprawie dała plamę, uważam, że daliśmy się wmanewrować PiS-owi" - powiedział Rafał Trzaskowski.

"Przygotowujemy teraz propozycje - Monika Wielichowska w Sejmie - natomiast one zostaną prawdopodobnie odrzucone przez PiS. Ja uważam, że dzisiaj - w imię równowagi - opozycja musi dbać o pewną równowagę w debacie publicznej" - podkreślił polityk.

Cała rozmowa: rmf24.pl

 

 


bg Image