budka3.png

"Wyciągnęliśmy konsekwencje wobec osób, które głosowały za dalszymi pracami nad wyjątkowo nieludzkim projektem zaostrzającym prawo aborcyjne. Władze klubu będą rozmawiali o tych co nie byli obecni podczas głosowania, bądź wyciągnęli karty. Uważamy, że to był polityczny błąd aczkolwiek jasno i czytelnie mówimy w programie Platformy Obywatelskiej nie ma pomysłów zaostrzenia i liberalizacji prawa aborcyjnego. Uczestniczyliśmy w czarnych protestach z prostej przyczyny, to były protesty przeciwko karaniu i zmuszaniu kobiet do heroizmu. Przeciwko wprowadzeniu rozwiązań prawnych, które doprowadziłyby do wielu ludzkich tragedii i to jest stanowisko jasne i czytelne" - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Wiceprzewodniczący poinformował także, że "jeżeli posłowie będą chcieli podpisać projekt Nowoczesnej dot. aborcji, będzie taka zgoda, bo nie było nigdy dyscypliny w sprawach światopoglądowych. Projekt Ratujmy kobiety powinien znaleźć się w dalszych pracach w komisji dlatego, że zawierał dużo dobrych rozwiązań. Niestety zawierał również rozwiązania, które od lat budzą w Polsce wątpliwości dot. liberalizacji prawa do przerywania ciąży oraz bardzo kontrowersyjne np. możliwość przerwania ciąży przez 15-latkę bez wiedzy rodziców. Najważniejszą rzeczą przed którą stoi opozycja jest to, żeby nie dopuścić do uchwalenia przepisów, które spowodują, że państwo będzie zmuszało polskie kobiety do heroizmu".

Odnosząc się do zmian w prawie łowieckim, Borys Budka wskazał: "Równolegle w podkomisji ds. ochrony środowiska toczą się prace nad zaostrzeniem prawa łowieckiego z naszej inicjatywy. Zgłosiliśmy tam szereg propozycji, które ograniczają prawa myśliwych w Polsce. Jestem przeciwnikiem możliwości prowadzenia polowania na gruncie prywatnym i takie zmiany zaproponowaliśmy w prawie łowieckim co więcej te zmiany będą głosowane na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Minister Szyszko największy szkodnik został odstrzelony podczas nowelizacji i to był dobry ruch".

"Liczymy na to że sędziowie wsłuchają się w apel autorytetów prawniczych i nie będą zgłaszać swoich kandydatur do KRS. To jest jedyna szansa by rządzący zrozumieli, że należy wycofać się z upartyjnienia polskich sądów. Zgłaszaliśmy poprawki, które uniemożliwiały kandydowanie do KRS podwładnym pana Ziobro" - powiedział z kolei Wiceprzewodniczący Budka, komentując zmiany w KRS.

wł/TOK FM


bg Image