trzaskowski2.png

"Ja nie mam nic wspólnego z reprywatyzacją. Dlaczego ja mam tłumaczyć decyzje, z którymi nie miałem nic wspólnego? Nie uchylam się przed rozmową z obywatelami. Kampania będzie o przyszłości a nie o tym, co było. Wielokrotnie wypowiadałem się nt. reprywatyzacji. To, co się działo, to skandal. Komisja reprywatyzacyjna będzie się starać, ale myślę, że większość faktów ujrzała już światło dzienne. Warszawiacy wiedzą co się działo i są w stanie ocenić prezydenturę. Hanna Gronkiewicz-Waltz bierze pod uwagę, jakie byłyby konsekwencje podania się do dymisji. Rządziłoby PiS i mielibyśmy grodzenie placów, stawianie pomników" - powiedział o reprywatyzacji i jej wpływie na kampanię wyborczą w programie "Gość Radia ZET" kandydat Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta Warszawy, poseł Rafał Trzaskowski.

Odnosząc się do zmian w prawie wyborczym, poseł powiedział: "Jestem zawiedziony tym, że prezydent podpisał kodeks wyborczy dotyczący wyborów samorządowych. Kodeks prowadzi do upolitycznienia wyborów. Nadzór będzie pozostawiał wiele do życzenia. Andrzej Duda ułożył się z PiS w zamian za większe prerogatywy w dziedzinie polityki zagranicznej. Przestał udawać, że jest czynnikiem niezależnym. Przy reformie sądownictwa powstała nadzieja, że może prezydent będzie starał się być niezależny, ale wszystkie te nadzieje skończyły się jednym wielkim rozczarowaniem".

"Ja cały czas prowadzę kampanię wyborczą. Wczoraj miałem bardzo duże spotkanie na Pradze Południe, dziś będę się spotykał z lekarzami. Kampania to jest rozmowa z ludźmi. Ona nie musi być jakoś niebywale spektakularna, chociaż będą momenty, gdzie będziemy ogłaszali propozycje programowe. Kampania jest trochę niezwykła, bo trwa 8 miesięcy. Najważniejsze jest to, żeby rozmawiać z ludźmi, pokazywać się z ludźmi i rozmawiać o problemach, które ich nurtują. Ja jeżdżę i samochodem, czasami taksówkami i również metrem. Znam komunikację miejską. Wszystkie środki transportu są mi dobrze znane" - dodał Rafał Trzaskowski.

Cała rozmowa na radiozet.pl

 


bg Image