neumann1.png

"Nie można patrzeć na krzywdę ludzi jako na wiatr w żagle dla opozycji. Z ochroną zdrowia od wielu lat są kłopoty i one będą, jeżeli służba zdrowia nie będzie traktowana jako priorytet państwa. Jeżeli mamy dobrą sytuację gospodarczą, mówimy o wzroście gospodarczym, to jest moment, żeby znaleźć dodatkowe środki. Problemy, które mamy w szpitalach spowodował minister Radziwiłł. W październiku, kiedy był protest rezydentów i można było się z nimi porozumieć, to minister przeczekał protest głodowy i uznał, że sprawa jest zamknięta. Radziwiłł uważa, że nie ma problemu w zdrowiu, wszystko gra" - wskazywał w programie "Onet Rano" Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumamm.

Przewodniczący zaznaczył, że "priorytetem powinny być wydatki na zdrowie, a nie budowanie przez Macierewicza strzelnic w każdym powiecie. Problem jest taki, że ten rząd składa się z ministrów kłamców, którzy traktują kłamstwo jako narzędzie polityczne do wmawiania prymitywnej propagandy ludziom, że wszystko gra i nie ma problemu. My już w październiku mówiliśmy o tym, żeby postawić zdrowie ponad politykę, daliśmy ofertę. W naszym interesie jest również to, by załatwić problem ochrony zdrowia w Polsce. Lekarze nie są naiwni i jak słyszą, że ich problemy będą załatwione w 2025 r., to nikt nie traktuje tego poważnie".

"W 2025 r. już nikt nie będzie pamiętał o tym, kto to był Konstanty Radziwiłł. Rząd mówi zaklęciami, że jak nie będziecie pracować to weźmiemy lekarzy z Ukrainy, a to jest nieprawda, bo Ci lekarze muszą przejść całą procedurę nostryfikacji dyplomu, która trwa lata. Wniosek o dymisję Radziwiłła jest po to, aby w debacie sejmowej pokazać jego błędy i zaniedbania. Minister Radziwiłł nie jest w stanie załatwić sprawy z rezydentami, nie ma zdolności do rozmów. Protest trwa od 2 października, a minister nie dość, że nie rozmawia to wręcz obraża swoimi wypowiedziami rezydentów" - przypominał Sławomir Neumann.

Podsumowując, Przewodniczący Neumann powiedział: "Mam wrażenie, że minister uznał, że skoro protest głodowy się skończył to znaczy, że on wygrał, bo przetrzymał protest i problemu nie ma. My mówiliśmy, że problem wróci w styczniu. Wiem, że telewizja publiczna tego nie pokaże ale wkrótce może być dramat, ludzie będą umierać pod drzwiami przychodni, pod drzwiami szpitala".

wł/Onet.pl


bg Image