kopacz1.png

"Minister Radziwiłł wczoraj na Komisji Zdrowia zamiast rozwiązywać problem i zamiast pokazywać, że jest wola do tego, żeby ten problem wspólnie rozwiązać podczas rozmów z rezydentami, wręcz demonstrował arogancję i pychę, która tylko i wyłącznie zniechęciła młodych lekarzy do rozmów. Nie było konkretów, było mnóstwo sarkazmu, było mnóstwo brzydkich wycieczek-złośliwości, które nie pozwalają wierzyć w szczere intencje Konstantego Radziwiłła, że chce rozwiązać ten problem" - powiedziała w "Polsat News" Wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Ewa Kopacz.

Wiceprzewodnicząca wskazała, że "musi być wola i pomysł na rozwiązanie tego problemu a nie stawianie się obok, lekceważenie tych ludzi i wręcz mało sympatyczne wycieczki, które obwiniają lekarzy za ich odpowiedzialność. Liczymy, że Mateusz Morawiecki spotka się z rezydentami. Mam wrażenie, że Konstanty Radziwiłł i ci, którzy rządzą, żyją w równoległym wszechświecie, że widzą te problemy zupełnie inaczej niż one wyglądają; że ci, którzy deklarowali, że chcą być blisko ludzi i wsłuchiwać się w ich głosy dzisiaj stronią od tych ludzi".

Odnosząc się do wizyty premiera na Węgrzech, Ewa Kopacz zauważyła, że Victor Orban "już raz nie wspomógł BeacieSzydło mimo, że też deklarował przyjaźń i ta przegrana 27:1 świadczy o tym, że Orban jest bardzo pragmatycznym politykiem i zawsze myśli przede wszystkim o własnym kraju. Jeżeli my szukamy sprzymierzeńców u tych, którzy są za zdjęciem sankcji z Rosji za agresję na Ukrainie, jeżeli szukamy sprzymierzeńców u tych, którzy nie potrafią poradzić sobie z niezależnością mediów, to chyba ten kierunek nie jest zbyt słuszny".

"Orban jest bardzo sympatyczny ale jest wielkim dyplomatą i wtedy, kiedy trzeba się o pół kroku wycofać ze złożonych deklaracji, zrobi to bacząc na to, co będzie dobre dla jego kraju" - dodała Ewa Kopacz.

wł/Polsat News


bg Image