schetyna10.png

"Mówiliśmy o pełzającym zamachu stanu, dyktaturze. On pełzał, a zaczyna kroczyć. To taki wyraźny krok w kierunku odejścia od demokracji. Wierzę, że wczorajszy dzień był symboliczny. Nie po to Kaczyński zabiera niezależność sądów, żeby można było mieć wpływ na orzeczenia sądowe ale przede wszystkim po to, żeby mieć Sąd Najwyższy, czyli uznawać ważność wyborów nawet tych, które będą zmanipulowane i sfałszowane" - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Przewodniczący wskazał, że "Polacy nie będą wiedzieli na kogo mają głosować i według jakich zasad. Działacze PiS-u będą wiedzieć bo będą przygotowywać kampanię. Mieliśmy wczoraj wysłuchanie publiczne z samorządowcami, mówiliśmy wyraźnie, że ta ustawa to jest zagrożenie dla demokracji i podmiotowości samorządu. Jeżeli zostaną ograniczone niezależne komitety to największa partia musi otworzyć swoje listy dla programowej obecności i niezależnych samorządowców. Tak widzę rolę Platformy Obywatelskiej, bez narzucania programu Platformy Obywatelskiej, trzeba dać im szansę przeniesienia ich aktywności i obecności do następnej kadencji bo jeżeli nie będą mieli z jakiej listy kandydować to taka jest rola największej partii opozycyjnej, żeby dać im możliwość kandydowania z naszych list".

Kontynuując wątek zmian w ordynacji wyborczej do samorządów, Przewodniczący zauważył, że "to jest szkoła Orbana, która wykorzystuje Kaczyński, mniejsza lista kandydatów niż dotychczas".

Odnosząc się do współpracy opozycji ze szczególnym uwzględnieniem kandydatury Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy, Grzegorz Schetyna powiedział: "jestem głęboko przekonany, że Rafał Trzaskowski jest najlepszym kandydatem na prezydenta Warszawy, ale też dlatego, że warszawiacy mu najbardziej ufają i widzą go w tym miejscu. To też będzie na końcu ważne. Nie można wybierać osoby która jest nierozpoznawalna czy nie ma szans na wybór, mimo że ma dobrą legitymację partyjną. Jeżeli ktoś ma kandydować z listy Platformy Obywatelskiej żeby walczyć z Platformą Obywatelską czy prezydentem z Platformy Obywatelskiej to nie o to chodzi, ludzie muszą być koło siebie i walczyć ze złymi rządami PiS, ale muszą wyznawać wspólne zasady. Opozycja musi się zgrać i przejść trudne rozmowy. Jesteśmy umówieni w przyszłym tygodniu z Katarzyną Lubnauer. To jej kalendarz, oni mają władze klubu, zarząd, itd. Oprócz dobrej reprezentacji musimy zmobilizować Polaków do pójścia do wyborów samorządowych".

wł/TOK FM


bg Image