9.12.15_Budka_min_m.png

"To jest tylko i wyłącznie ustawa, która ma zapewnić, by w sądach, w KRS–ie, w Sądzie Najwyższym znalazły się osoby uzależnione od władzy, obojętnie, kto tą władzę będzie sprawował" - powiedział o prezydenckich ustawach w radiowych "Sygnałach Dnia" Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

"Podam prosty przykład. Prezydent Andrzej Duda mówił, że nie zgodzi się na to, by prokurator generalny miał taką dużą rolę, jeśli chodzi o KRS, tymczasem posłowie PiS – wbrew stanowisku Kancelarii Prezydenta prezentowanym na tej komisji – uchwalają poprawkę, dzięki  której 25 prokuratorów będzie mogło zgłaszać sędziów do KRS–u. To jest totalne wywrócenie tej ustawy. Przypomnę, że w Polsce mamy około 6000 prokuratorów i każdy podlega panu ministrowi Ziobro. Drugi przykład. Prezydent mówi: nie zgodzę się, by to zwykłą większością, tą obecną, móc wybierać sędziów do KRS–u, tymczasem PiS przepycha poprawkę, że jeżeli nie uzbiera się większości trzech piątych, to większość obecna może wybrać wszystkich sędziów do KRS–u. Przecież to na logikę kupy się nie trzyma, bo przecież PiS może zagłosować przeciw w pierwszym kroku, a później wybrać swoich sędziów" - wskazywał Wiceprzewodniczący.

Borys Budka wyraził również nadzieję, że "jeżeli prezydent dotrzymuje słowa, a ja wierzę, że głowa państwa powinna dotrzymywać słowa, no to nie ma innego wyjścia aniżeli zawetować ten bardzo zły przyjęty projekt ustawy, bo on tak naprawdę w istocie nie różni się od tego, co prezydent już zawetował".

Cała rozmowa na polskieradio.pl


bg Image