kidawa4.png

"Rozmowy, z tego co wiem, będą w przyszłym tygodniu, bo teraz jeszcze przed nowoczesną wybór zarządu partii, władz klubu i potem będziemy rozmawiać. To, czy opozycja się porozumie czy nie - jestem pewna, że się porozumie i będzie współpracować. Mam nadzieję, że również poza Warszawą, w innych miastach, zostaną wyłonieni wspólni kandydaci" - mówiła w "Salonie politycznym Trójki" o współpracy z Nowoczesną po wyborze nowej przewodniczącej tej partii, Wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Kidawa-Błońska.

Wicemarszałek zwróciła uwagę, że "Platforma nie ma w zwyczaju przejmowania innych partii, Nowoczesna to młode i ambitne ugrupowanie. Partia, z którą się współpracuje, należy szanować. Wybór Katarzyny Lubnauer na nową przewodniczącą Nowoczesnej nie był dla mnie zaskoczeniem. Mówiło się o tym, że w Nowoczesnej trwa rywalizacja, to jest młoda partia, która dopiero uczy się organizacji takiego życia partyjnego. Ale to niczego nie zmienia".

"Z Nowoczesną współpracujemy, znamy naszych kolegów i koleżanki, pracujemy bardzo silnie w zespołach dotyczących oświaty, bardzo ważnego dotyczącego sądownictwa. Zresztą, efekty ich pracy widać na poszczególnych komisjach, jak ramię w ramię bardzo dzielnie walczą o to, żeby zachować dobre prawo, zachować przestrzeganie Konstytucji w naszym kraju" - podkreślała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Odnosząc się do procedowanych właśnie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, Wicemarszałek powiedziała: "wczoraj to nie komisja przegłosowała poprawki, tylko PiS. Opozycja nie miała szansy zaprezentowania swoich poprawek, nie można było wysłuchać ekspertów. Ustawa o KRS jest zła i niekonstytucyjna. Próbuje się za jej pomocą zmieniać ustrój naszego państwa, a to można zrobić zmieniając konstytucję. Tylko wtedy jest to zgodne z prawem. W ustawie o KRS nie ma tzw. bezpieczników, w rękach jednej partii będzie cały wpływ na sądownictwo w naszym kraju. Podczas dyskusji nad zmianami w KRS i SN nie było ani przez minutę rozmowy o tym, jak usprawnić działanie sądów; cały czas jest za to mowa o tym, jak wprowadzić nowe osoby, wymienić sędziów. W naszym parlamencie nie ma ważnej ustawy, która została przegłosowana przez PiS, w której nie byłoby wątpliwości konstytucyjnych, dlatego teraz z lekceważeniem mówi się o konstytucji".

Cała rozmowa na polskieradio.pl


bg Image