siemoniak6.png

"Antoni Macierewicz mówi, że dopiero objęcie przez niego Ministerstwa Obrony i fakt może mniej istotny, objęcie prezydentury w Stanach Zjednoczonych przez Trumpa, sprawiły, że stratedzy NATO i USA dostrzegli Polskę i wschód Europy. To są bajki. To jest walka polityczna, eksperci w NATO są zażenowani tego rodzaju dywagacjami" - mówił w programie "Gość Radia ZET" Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

Wiceprzewodniczący pytany o plany NATO na wypadek ataku ze strony Rosji wskazał, że "w 2010 r. decyzją prezydenta Obamy i NATO przyjęto tak zwane plany ewentualnościowe, dla Polski i Litwy, Łotwy, Estonii, gdzie bardzo precyzyjnie opisano, jak NATO, czyli też Polska będą broniły tych terytoriów".

Tomasz Siemoniak zapewniał: "chcę tu bardzo wyraźnie powiedzieć, że te plany nigdy nie zakładały oddawania jakiejkolwiek części terytorium Polski. Pamiętajmy, że nie myślimy narodowo tylko i wyłącznie o obronie, mówimy o potężnych siłach powietrznych NATO, gdzie jest tysiąc samolotów, mówimy o broni jądrowej, która nas osłania i mówimy o armii amerykańskiej i jeszcze kilkunastu armiach europejskich".

"Naoglądał się chyba Antoni Macierewicz „Gry o tron”, gdzie nadchodzi zima, jest taką ponurą kategorią, no niepoważne. Apeluję do opinii publicznej, do słuchaczy, internautów, Radia ZET żeby tego, co mówi Macierewicz nie traktować poważnie. Minister obrony nie jest od tego żeby snuć takie historie fantasy w mediach. To jest nieodpowiedzialne i w NATO też jest to czytane z wielką uwagą, bo mimo, że ma reputację osoby kompletnie niewiarygodnej, przebija kolejne poziomy niewiarygodności" - powiedział o teoriach ministra obrony Wiceprzewodniczący Siemoniak.

Cała rozmowa na radiozet.pl


bg Image