schetyna5.png

"Minister Błaszczak odpowie prawnie. Bo to jest zaniechanie, fatalne decyzje, brak nadzoru. Minister spraw wewnętrznych i administracji w takich sytuacjach, kiedy są kataklizmy i klęski żywiołowe musi reagować. A tutaj min. Błaszczaka nie było, państwa nie było" - zapowiedział w programie "Gość Radia ZET" Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Porównując różnice w reakcjach na sytuacje kryzysowe w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, a PiS, Przewodniczący wskazał: "jak obserwowałem to, jak reagowali wtedy i w następnych dniach, jak reagował rząd PiS, czy państwo PiS, wydaje mi się, że całe państwo dzisiaj tak wygląda, jak właśnie ta sytuacja w Suszku, w Lotyniu, czy w Rytlu, kompletny bałagan, kompletny brak organizacji i zorganizowany zewnętrzny pic. Robienie, co jest odpowiedzią na nawałnice i ofiary śmiertelne? Wideokonferencja, w której ściąga się panią premier z Juraty z urlopu, dojeżdża wojewoda, a minister jest w Warszawie. Jest udawanie wszystkiego, a następny sygnał jest dopiero, następne decyzje są w poniedziałek, po dwóch dniach".

W kontekście współpracy opozycji, Grzegorz Schetyna powiedział, że "szukamy wariantu, który doprowadzi nas do wspólnej listy wyborczej już samorządowej. I to jest kwestia zrobienia tego w taki sposób, że to musi wynikać jednak z naturalnego zbliżenia, a nie z narzucenia zewnętrznego".

cała rozmowa na radiozet.pl


bg Image