Kidawa2.png

"Dzisiaj na tym posiedzeniu najważniejsza jest informacja na temat skutków nawałnic. Druga bardzo moim zdaniem niedobra ustawa, która będzie procedowana, to jest ta, która w jakiś sposób ograniczy działanie i funkcjonowanie organizacji pozarządowych, a to przecież one stanowią podporę systemu demokratycznego. Budzi to wielkie niepokoje, ta ustawa budzi wiele wątpliwości i będzie procedowana na tym posiedzeniu Sejmu" - powiedziała w radiowych "Sygnałach Dnia" o porządku obrad pierwszego powakacyjnego posiedzenia Sejmu, Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska.

Odnosząc się do słów wicepremiera Glińskiego, że ustawa ta ma na celu uporządkowanie działania i finansowania NGO, Wicemarszałek wskazała, że "uporządkowanie nie zawsze jest dobre, ale ja nie lubię takiego uporządkowania, które powoduje, że następuje całkowita centralizacja i decyzje są siłą organizacji, że one były rozproszone i miały różne formy działania. Centralizacja na pewno tym procesom demokratycznym bardzo zaszkodzi i uważam, że to jest zła ustawa".

Pytana o opinię sejmowych prawników w sprawie reparacji wojennych od Niemiec, Małgorzata Kidawa-Błońska podkreślała: "mam coraz mniejsze zaufanie do Biura Analiz Sejmowych, które zawsze było dla posłów takim trudnym partnerem, bo czasami wbrew naszym oczekiwaniom pokazywał inne rozwiązania albo dawał krytyczne oceny. Teraz tak się złożyło, że tych krytycznych ocen do tego, co proponuje PiS, nawet nie ma wątpliwości. Dokument jest przygotowany, ale to jest za mało. Jeżeli poważnie myśli się o zażądaniu zwrotu strat poniesionych przez nasz kraj, moralnie to się nam na pewno należy, to trzeba się do tego przygotować. Przecież my nie mamy żadnych wyliczeń, analiz zrobionych. Jeżeli poważnie chcemy rozmawiać z Niemcami, powinniśmy tę sprawę traktować poważnie, a ja mam wrażenie, że to jest zrobione tylko na potrzeby tutaj Polski i nawet nikt ze stroną niemiecką na ten temat nie rozmawia. Więc po co to robić?".

Wicemarszałek w kwestii współpracy opozycji wskazywała, że "wśród opozycji jest przekonanie, że te wybory, szczególnie samorządowe, są bardzo ważne i powinniśmy działać wspólnie. Są obszary, co do których się zgadzamy i to daje podstawę do tego, żeby działać wspólnie. Ale nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądała ordynacja wyborcza, nie wiemy, bo ciągle słyszymy, że są propozycje zmian. Więc jest chęć współpracy. Do wyborów jeszcze trochę czasu, ale opozycja jest na tyle świadoma tego, że musimy działać razem, że na pewno nie zrobimy żadnego błędu".

Cała rozmowa na polskieradio.pl


bg Image