Neumann.png

"Dzisiaj do załatwienia w Unii Europejskiej mamy na przykład pieniądze z funduszu solidarności na tereny po nawałnicach i rząd nie jest zainteresowany tymi pieniędzmi. I mówi o halucynacjach, o bilionie dolarów, które otrzymamy od Niemiec, co jest absurdem. I to jest absolutnie jeden z elementów polityki anyeuropejskiej, antyunijnej i prorosyjskiej, bo warto cały czas o tym pamiętać, prorosyjskiej" - podkreślał w programie "Gość Radia ZET" Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann.

Przewodniczący wskazywał, że "rząd PiS dzisiaj powinien rozmawiać w UE o pracownikach delegowanych, pół miliona ludzi pracujących w Unii Europejskiej", jednak jak zauważył "nie rozmawia, bo nie ma z kim rozmawiać, bo wszystkich do siebie zraził. I za chwilę będziemy mieli taką sytuację, że zaczniemy tracić euro, nie dostaniemy nowych, bo my z tego biliona nie zobaczymy ani dolara. Natomiast zaczniemy jako Polska i Polacy tracić pieniądze przez tę szaleńczą, obłędną, antyunijną, pisowską politykę".

W kontekście zapowiedzi pozwu przeciwko Beacie Szydło za kłamstwa wygłoszone w jednym z wywiadów, Sławomir Neumann powiedział, że "być może jedyną metodą na chamstwo, na kłamstwo, na brutalność języka politycznego jest wytaczanie pozwów. Jeżeli inaczej się nie da, jeżeli nie da się walczyć z kłamstwem z fake newsami produkowanymi przez propagandę rządową i pisowską, to być może jedyną metodą jest wytaczanie pozwów. O tym będziemy poważnie rozmawiali, bo w czasie tych wakacji, w różnych, w kilku wystąpieniach, różnych ludzi znalazły się wypowiedzi, które są absolutnie nie dość, że kłamliwe, też oszczercze. I musimy z tym, na to też zareagować. Nie możemy pozwalać na to żeby takie coś miało miejsce, żeby to był element debaty politycznej".

Cała rozmowa na radiozet.pl


bg Image