brejza.png

„To jest wojna, to nie jest rywalizacja czy kohabitacja, z którą mieliśmy do czynienia w czasach rządów ASW, gdy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski, ani w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, gdy prezydentem był Lech Kaczyński” – powiedział poseł Krzysztof Brejza w programie „Wstajesz i Wiesz” w TVN24. Poseł odniósł się do konfliktu między prezydentem Andrzejem Dudą, a ministrem obrony Antonim Macierewiczem.

„Poseł zwrócił uwagę, że „do tej pory nie było takiej sytuacji, by w święto wojska polskiego nie dochodziło do nominacji”. „To sytuacja wyjątkowa tym bardziej, że teraz mamy do czynienia z rządami jednego środowiska politycznego” - zaznaczył.

Krzysztof Brejza wskazał, że „decyzja prezydenta wydaje mu się słuszna”. Jak zauważył wynika ona z tego, że „prezydent walczy o swoją pozycję, o to by być politykiem niezależnym, by odzyskać kompetencje konstytucyjne, by stać się zwierzchnikiem sił zbrojnych”.

Polityk przypomniał, że „w ostatnich miesiącach odchodzili generałowie z ogromnym doświadczeniem zdobytym podczas misji bojowych oraz generałowie szanowani przez naszych sojuszników”. „W NATO tak dużej czystki w korpusie generalskim nie przeprowadzało żadne państwo” - dodał.

„Za naszych rządów nie traktowaliśmy stanowisk w policji, stanowisk generalskich w taki sposób. Różnica jest taka, że Platforma Obywatelska szanowała dobre obyczaje i kierowała się zasadą „zero polityki w siłach zbrojnych”.

Krzysztof Brejza podkreślił, że „potrzebna jest dobra merytoryczna debata w parlamencie, punktowanie wszystkich nieprawidłowości”, ponieważ to „doprowadziło do tego, że prezydent podejmuje takie, a nie inne decyzje”. „Aktywność w obszarze wykazywania nieprawidłowości, patologii, która decyzjami Antoniego Macierewicza wkrada się do Sił Zbrojnych, do kierowania polską armią” jest potrzeba” - dodał.


bg Image