Neumann2.png

"Nas nie interesuje druga siła. My chcemy wygrać wybory. Żeby wygrać wybory, trzeba być razem i zbudować jedną, wspólną listę. Najpierw obronić samorząd, obronić niezależność samorządu i nie dopuścić do przejęcia samorządu przez PiS" - mówił w programie "Onet Rano" Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann.

Przewodniczący w kontekście planowanych przez PiS zmian w ordynacji wyborczej, zaznaczył, że "przepisy wyborcze i sytuacja polityczna zmuszą opozycję do dogadania się. Tutaj nie jest kwestią czy się ktoś lubi, czy się nie lubi, musimy się porozumieć, żeby wygrać. Zdecydowanie łatwiej, kiedy powstaje blok, który będzie dla Polaków, dla wyborców, dla obywateli takim wyraźnym sygnałem, że tu będzie dogadana opozycja, która staje jak zaciężne wojsko przeciwko PiS".

"Jeżeli dostaniemy taką ordynację, która będzie promowała duże partie, a kasowała wszystkie małe, które mają poniżej 10 procent głosów, to będą szły głosy do kosza. To zmusza wszystkich do tego, żeby się jednak porozumieć, żeby znaleźć takie wspólne miejsce i wspólną listę. Zaczynamy dzisiaj od wysłuchania publicznego, chcemy żeby ludzie usłyszeli od najwybitniejszych prawników, jakie są zagrożenia dla nich przejęcia Sądu Najwyższego przez PiS, przez ministra Ziobrę" - zwracał uwagę Sławomir Neumann.

Podkreślając deklarację Grzegorza Schetyny, wyrażoną podczas niedzielnej manifestacji przed Sejmem, przewodniczący powiedział: "Uważam, że jedyną dzisiaj szansą, jedyną drogą na dzisiaj jest wspólna lista opozycji. To jest czytelny, jasny sygnał takiej nadziei też dla ludzi, że potrafimy się porozumieć. Nie mówimy, że to jest prosty projekt, że wszyscy będą klaskać i będą zadowoleni, bo tak nie będzie. To jest trudny projekt i musimy go spokojnie przeprowadzić. To nie jest taki projekt, że uda się go w ciągu tygodnia zrobić, to trzeba powoli do tego dochodzić. Mówimy o wspólnym klubie, o wspólnych spotkaniach, o wspólnym poznawaniu siebie i takim odpychaniu tych złych emocji od siebie". 

Sławomir Neumann jednocześnie zadeklarował: "Będziemy starali się wszelkimi sposobami opóźnić prace nad ustawa, która nie służy niczemu, ona jest zamachem na niezależność sędziów. To jest dopełnienie procesu, że prokuratura podległa Ziobrze ma wprowadzać akty oskarżenia do sądów przeciwko ludziom niewygodnym prezesowi Kaczyńskiemu".

wł/onet.pl


bg Image