schetyna9.png

"Sąd Najwyższy to instytucja, która legalizuje wynik wyborów, wszystkich wyborów. I dlatego od jakości pracy, ale też od jakości charakteru, niezłomności charakteru sędziów Sądu Najwyższego będą zależeć werdykty wolnych wyborów. Bo można sobie wyobrazić taką sytuację, że fałszerstwa wyborcze czy zmanipulowanie wyniku wyborczego będzie akceptowane przez posłusznych sędziów Sądu Najwyższego" - podkreślał rolę Sądu Najwyższego w radiowych "Sygnałach dnia" Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Przewodniczący zadeklarował jednocześnie, że "głośno jako Platforma Obywatelska mówimy tutaj, że nie zgodzimy się i zrobimy wszystko, żeby to złe prawo nie zostało wprowadzone".

Odnosząc się do przeprowadzanego przez PiS zamachu stanu, Grzegorz Schetyna przypomniał, że "trójpodział władzy, czyli władza ustawodawcza, ta, która uchwala czy prowadzi proces legislacyjny, przygotowuje, przyjmuje ustawy, ta wykonawcza, zarządzająca, czyli rząd, i trzecia władza, sądownicza, czyli oceniająca i ferująca wyroki, to są władze rozdzielne. Na tym polega trójpodział władzy, klucz dla parlamentarnych demokracji".

Wyjaśniając stosunek podległości, jaki kreuje złożona przez PiS nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, pomiędzy sędziami a ministrem, Grzegorz Schetyna powiedział, że "jeżeli powołuje ich minister sprawiedliwości, jeżeli powołuje ich Zbigniew Ziobro, to komu mają być posłuszni? Kogo mają... Kto ma być ich politycznym patronem w tej sytuacji? Jeżeli tworzymy konstrukcję, że to środowisko, tak jak dotychczas, że KRS wybierał, że prezydent wskazywał, że prezydent akceptował te nazwiska, szukaliśmy gwarancji niezależności środowiska sędziowskiego. I takie gwarancje były. Dzisiaj te gwarancje się kończą. Przedwczoraj przyjęcie ustaw o KRS–ie, gdzie wpływ polityczny bezpośredni, o ustroju sądów powszechnych, gdzie wpływ polityczny PiS-u bezpośredni, dzisiaj słyszymy o następnych krokach. Więc mówię, to jest możliwość legitymizacji zamachu stanu".

cała rozmowa na polskieradio.pl


bg Image