trzaskowski2.png

„Absurdalna awantura z Tuskiem, którą wywołał PiS, bardzo nas skonsolidowała. Po drugie, dała poczucie zwycięstwa, na które od dawna czekaliśmy. Po trzecie, wzmocniła Tuska i w Europie, i w Polsce. Szkoda, że ucierpiał na tym prestiż Polski jako poważnego gracza” - powiedział Rafał Trzaskowski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej, w rozmowie z Olgą Wasilewska i Marcinem Dzierżanowskim.

Poseł w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” zasygnalizował, że poparcie dla Platformy Obywatelskiej zaczęło rosnąć po grudniowych protestach sejmowych. „Nasi wyborcy dojrzeli, że jesteśmy partią różnorodną, w której różne pokolenia dobrze się uzupełniają, a wielu z nas nie brakuje zapału i pozytywnej energii. Ludzie zobaczyli, że jesteśmy jednak partią dojrzałą i doświadczoną, co najważniejsze, najpoważniejszym konkurentem PiS" - tłumaczył Rafał Trzaskowski.

„Awantura o wybór Donalda Tuska pokazała, że w polityce międzynarodowej PiS głównie odreagowuje swoje kompleksy” - mówił wiceprzewodniczący. Polityk zauważył, że do różnych zarzutów wobec partii Jarosława Kaczyńskiego dodać można „kompletny brak profesjonalizmu, dyletanctwo oraz kierowanie się emocjami, które przysłaniają racjonalne myślenie”.

Rafał Trzaskowski podkreślił, że powinno się zanegować mit iż ktokolwiek traktuje Jarosława Kaczyńskiego w Unii jak twardego zawodnika. „Twardym zawodnikiem to jest Viktor Orbán. Nie zawsze podoba mi się to, co robi, ale jedno trzeba mu przyznać - jest pragmatyczny i skuteczny. Robi swoje, ale jak trzeba, umie się wycofać. Niby jest w Unii na cenzurowanym, ale krzywdy mu w końcu nigdy nie robią. Nie pali za sobą mostów” - zwrócił uwagę. Poseł zaznaczył, że „w dzisiejszym świecie liczy się kapitał polityczny, zaufanie partnerów i sojusze”, a PiS tego nie ma, więc będzie przegrywać każdą istotną batalię w Unii Europejskiej.

„W najczarniejszych snach nie przewidziałem, że oni aż tak pojadą po bandzie. Że będzie niszczenie traktatu konstytucyjnego, kwestionowanie niezależności sądów, tak głęboka czystka we wszystkich możliwych instytucjach, atak na wszystko, co nie jest w pełni podporządkowane PiS - samorząd, a nawet konie arabskie czy drzewa, które albo PiS będzie wycinać, albo taranować samochodami” - mówił Rafał Trzaskowski.

W rozmowie padło również pytanie o wniosek o wotum nieufności wobec rządu. Poseł podkreślił, że to naturalne, że „partia, która zgłasza wotum nieufności, proponuje kandydata na premiera”. Zaznaczył, że Grzegorz Schetyna jako przewodniczący bierze odpowiedzialność za partię. „U nas nie jest tak, jak w PiS, gdzie szef chowa się za plecami innych” – powiedział polityk. Przypomniał, że Platforma Obywatelska zaproponowała Nowoczesnej konsultacje w sprawie wotum nieufności na partnerskich zasadach. „Nie mam najmniejszych wątpliwości, że współpraca między Platformą i Nowoczesną jest konieczna. Tylko idąc razem, możemy wygrać wybory i odsunąć PiS od władzy” - dodał.

Cała rozmowa: WPROST nr 13, str. 32-35.


bg Image