schetyna2.png

"Wciągu kilku godzin przedstawimy i uzasadnienie wniosku, i nazwisko" - zapowiedział w programie "Sygnały dnia" Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna nawiązując do wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło.

Zaznaczył, że Platforma Obywatelska nie chce "kabaretu" jaki mieliśmy okazję oglądać w przypadku wniosku PiS, kiedy to Jarosław Kaczyński wystąpił na mównicy sejmowej z tabletm, prezentując profesora Glińskiego jako kandydata na technicznego premiera.

"Nie chcemy takiego kabaretu, chcemy, żeby to była i poważna debata, a w związku z tym musi być poważny wniosek i poważne nazwisko" - zapowiedział przewodniczący.

Podkreślił, że wniosek o konstruktywne wotum nieufności "to bardzo poważna konstrukcja polityczna" i "jeden z filarów demokracji parlamentarnej". Wyjaśnił, że "przewodniczący Neumann, szef klubu parlamentarnego Platformy, będzie rozmawiał ze wszystkimi klubami na początku przyszłego tygodnia i budował wsparcie dla tego wniosku".

"Nikt się tak nie skompromitował, jak rząd PiS-u i Beata Szydło w Brukseli. Byłem i widziałem to z bliska - mówił Grzegorz Schetyna, działanie PiS-u  w kwestii wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej jako jeden z powodów złożenia wniosku o wotum nieufności.

Przewodniczący pytany był również o wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał nowelizację Prawa o zgromadzeniach zaskarżoną przed podpisaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę, za zgodną z konstytucją. Czterech z 11 orzekających w sprawie sędziów TK zgłosiło zdanie odrębne do wyroku. "Ustawa skandaliczna, to trzeba sobie wprost powiedzieć, bo tak naprawdę ograniczająca wolność zgromadzeń" - zauważył.

Zwrócił uwagę, że prezydent "pierwszy raz wysyła ustawę do Trybunału Konstytucyjnego wtedy, kiedy zmienia się jego skład". "Trybunał nie jest niezależny" - wskazał. "Wczorajsza konferencja sędziów Przyłębskiej i Muszyńskiego jest kompromitacją, wstydem dla państwa prawa..." - powiedział.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image