siemoniak2.png

„To prawo opozycji wnioskować o odwołanie rządu, o odwołanie ministrów” – powiedział Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Rozmówca Roberta Mazurka poinformował, że dziś Platforma Obywatelska przedstawi wniosek o wotum nieufności wobec rządu, zaprezentuje kandydata na premiera oraz rozpocznie konsultacje z koleżankami i kolegami z opozycji.

„Tydzień temu zarząd Platformy podjął decyzję, że taki wniosek składamy. Od razu powiedzieliśmy, że ten wniosek będzie w piątek, dlatego że kilkadziesiąt osób pracowało przy zebraniu argumentów do tego wniosku. Chodzi nie tylko o kompromitację brukselską sprzed tygodnia, ale o całe kilkanaście miesięcy, o Macierewicza, Szyszkę, Błaszczaka, Zalewską. Złych ministrów tego rządu” – tłumaczył Tomasz Siemoniak.

Gość „Porannej Rozmowy RMF FM” podkreślił, że „rolą opozycji jest uczestniczenie w debacie, pokazywanie złego działania rządu, składanie wniosków”. „Arytmetyka sejmowa nie ma większego znaczenia przy takim wniosku. Liczą się argumenty, liczy się debata” - dodał.

Minister obrony w rządzie PO-PSL odniósł się również do katastrofy personalnej w polskiej armii. Jak zauważył „to nie liczba generałów, którzy odeszli w zeszłym roku to wyznacza, tylko to, że odeszło dwóch z trzech najważniejszych dowódców w środku kadencji czy na początku kadencji”. Przypomniał, że „powołany przez prezydenta Dudę w maju gen. Gocuł odchodzi po kilku miesiącach”. „Nie da się tego zagadać tak jak prezes Kaczyński mówieniem o obiedzie drawskim, generale Wileckim. To są ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z PRL-em. Byli młodszymi oficerami na przełomie ustrojowym - kapitanami, majorami. Nie można ich zapakować do takiego worka, że teraz się dokonuje jakaś dekomunizacja” - zaznaczył.

„Demontażem armii jest to, że odeszli ci najważniejsi i to, że Antoni Macierewicz niestety po tych czystkach personalnych zabrał się za konkretne jednostki wojskowe” – mówił Tomasz Siemoniak. Polityk wyraził zaniepokojenie, że minister obrony demoluje GROM, 11. Lubuską Dywizję Kawalerii Pancernej, którą rozprasza po Polsce. „Zaczynają się dziać złe rzeczy. To nie jest tylko już sprawa personaliów, czy ten czy inny generał będzie w danym miejscu. On dotyka takiego twardego jądra bezpieczeństwa państwa” – dodał.

Cała rozmowa: rmf24.pl


bg Image