siemoniak3.1.png

"To, że prezydent uważa, że nic się nie dzieje, jest tak przykre i tak pokazujące, że armia nie ma zwierzchnika Sił Zbrojnych, który w żadnej formie nie potrafi się upomnieć i nic zrobić albo chociaż powiedzieć" - mówił wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak nawiązując do braku reakcji Andrzeja Dudy na czystki kadrowe w wojsku.

W rozmowie z Jackiem Żakowskim zasygnalizował, że w takiej sytuacji potrzebna jest dyskusja "czy on jest w polskich warunkach potrzebny, z wyborami powszechnymi, z ogromnymi kosztami, w sytuacji, gdy prezydent nie odgrywa swojej roli". "Być może wystarczyłby prezydent wybrany przez Zgromadzenie Narodowe, z minimalnymi kompetencjami, jak w sąsiednich Niemczech czy na Węgrzech. Bo dzisiaj prezydent ewidentnie swojej roli nie wykonuje, a zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi to obszar jedyny dookreślony w Konstytucji. I tu mamy zupełną abdykację prezydenta Andrzeja Dudy" - zwrócił uwagę Tomasz Siemoniak.

Wskazał, że "dziś w polskiej armii jest chaos, niepewność, nie wiadomo, kto odejdzie za dwa dni, z jakiego powodu, co się zdarzy za tydzień".

Do dymisji podali się m.in. dwaj najważniejsi polscy wojskowi (szef Sztabu Generalnego i Dowódca Generalny). Odszedł także szef Centrum Operacji Specjalnych, były dowódca GROM generał Jerzy Gut. "Sam Macierewicz zamiast to wyjaśnić chwali się wręcz, że 90 proc. dowódców musiało odejść. To jest bezprecedensowe" - podkreślił. Dodał, że takie zachowanie obecnego szefa MON jest szkodliwe dla polskiej armii i obronności.

Źródło: tokfm.pl


bg Image