tomczyk2.png

Ograniczenia w projekcie ustawy, która ma ulżyć frankowiczom, wynikają z rządowego programu „Rodzina na swoim”. Po to zajmuje się tym parlament, żeby te rzeczy zweryfikować i być może stanie się tak, że ustawa zostanie rozszerzona – mówił w „Polityce przy kawie” w TVP 1 rzecznik rządu Cezary Tomczyk.

W Sejmie trwają prace nad projektem ustawy autorstwa, która ma pomóc frankowiczom. Propozycja zakłada, że będą oni mogli przewalutować kredyty po kursie bieżącym NBP, koszty tego miałyby zostać rozłożone między banki a kredytobiorców. Cezary Tomczyk wyjaśniał w „Polityce przy kawie” o co chodzi w tym rozwiązaniu: – Wyeliminować ryzyko kursowe, a nie tylko o to by zmniejszyć ratę kredytu. 

Metraże z „Rodziny na swoim”

Dopytywany dlaczego w projekcie jest granica mieszkania 75-metrowego i 100-metrowego domu, wyjaśniał: – Te rozstrzygnięcia zostały wzięte z rządowego programu „Rodzina na swoim”. Tam w przypadku dopłat do mieszkań były podobne metraże. 

Dodał, że w Sejmie wciąż trwają prace nad projektem. – Po to zajmuje się tym parlament, żeby te rzeczy zweryfikować i być może stanie się tak, że ustawa zostanie rozszerzona – mówił.

Debaty Kopacz–Kaczyński nie będzie?

Cezary Tomczyk był też pytany, czy dojdzie do przedwyborczej debaty liderów PO i PiS. Jego zdaniem nie ma sensu kolejny raz zapraszać Jarosława Kaczyńskiego na debatę z premier Ewą Kopacz. – Wiemy powszechnie, że Jarosław Kaczyński jest znanym dżentelmenem, a w stosunku do pani premier nie ma żadnej odpowiedzi. Uważam, że nie ma sensu 17 razy stosować tego samego apelu, kiedy on bardzo stanowczo i mocno padł z ust pani premier – powiedział. 

Śmieciówki do poprawki

Rzecznik rządu odpowiadał też na pytanie, jak rząd chce się uporać z umowami śmieciowymi. – Pomysł jest taki, aby pierwszy etap, który jest za nami, czyli ozusowanie umów śmieciowych, był tylko wstępem. Drugi etap to wykorzystanie stażu pracy – i tyle mogę powiedzieć w tej chwili – do tego, aby sprawę umów śmieciowych rozwiązać trochę bardziej kompleksowo – powiedział. Przyznał przy tym, że jest ze śmieciówkami problem i tę sprawę „absolutnie trzeba załatwić”. 

Podkreślił jednocześnie, że jest wiele osób, które pracują na takich umowach, bo chcą. – Ale ważne jest, aby nie wylać dziecka z kąpielą i nie zrobić takich regulacji, które zaburzą rynek pracy – dodał. 

Źrodło: tvp.info


bg Image