grupinski_3.png

Zawodnik, który nie wierzy w wygraną, nie powinien startować w zawodach. Walczymy o wyborcze zwycięstwo. Jesteśmy w stanie dalej zarządzać Polską znacznie lepiej niż inne partie - mówi przewodniczący Klubu Parlamentarnego Rafał Grupiński w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

Od dłuższego czasu w sondażach utrzymuje się bardzo wyraźna przewaga PiS nad PO. Przymierzacie się powoli do opozycyjnych ław w Sejmie?

Bynajmniej. W tych samych sondażach wyraźnie widać, że nadrabiamy straty, wspinamy się powoli w górę i mam nadzieję, że ten marsz pozwoli nam jesienią zanotować lepszy wynik od PiS.

Naprawdę uważa Pan, że możecie jeszcze wygrać wybory?

Zawodnik, który nie wierzy w wygraną, nie powinien startować w zawodach. Oczywiście, że walczymy o wyborcze zwycięstwo. Uważam, że jesteśmy w stanie dalej zarządzać Polską znacznie lepiej niż inne partie. Dobrze, że musimy rywalizować z silną konkurencją, ale szkoda, że w tej rywalizacji nasi przeciwnicy sięgają po metody nie fair. Chodzi mi przede wszystkim o PiS, który sypie obietnicami niczym ze złotego rogu obfitości, choć wiadomo, że nie będzie w stanie ich zrealizować. Jednocześnie wspierające tę partię tzw. niepokorne media co jakiś czas publikują różne insynuacje na podstawie przecieków z prokuratury lub ze służb i w ten sposób dyskredytują PO.

Teraz mówi Pan o aferze taśmowej?

Tak.

Ona wybuchła ponad rok temu. Czemu do tej pory nie udało się zatamować wycieku kolejnych nagrań? Śledztwo w tej sprawie utknęło.

Zadaniem władzy jest przestrzeganie procedur związanych z prowadzonym śledztwem. Największym problemem jest wyjątkowa nieskuteczność postępowania prokuratorskiego, czego dowodem był choćby wyciek zeznań z akt śledztwa. Widać, jak opieszale działa ta instytucja, mimo że ma stworzone komfortowe warunki do pracy. Mam na myśli przede wszystkim pełną niezależność od władzy wykonawczej.

Wygląda na to, że wprowadzona przez Platformę decyzja o rozdzieleniu stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego była błędem. Będziecie próbowali odwrócić tę reformę?

Na pewno nie. Niezależność prokuratury jest potrzebna i zgodna z zasadami demokracji, a oddzielenie jej od rządu naprawdę uważam za nasze duże osiągnięcie. Problem w tym, że prokuratura nie została odpowiednio do nowych zadań przygotowana. Na pewno korekty wymaga ustawa o prokuraturze.

Nad którą rząd pracuje od lat ale skończyć tych prac nie może.

Nie sprzyjały temu częste zmiany ministrów sprawiedliwości. Ta ustawa jest na tyle złożona, że forsowanie przepuszczenia jej przez parlament tuż przed wyborami byłoby przeciwskuteczne. Powinien się tym zająć nowy Sejm.

Zarzuca Pan PiS, że rzuca populistyczne obietnice, ale PO też składa obietnice za miliardy złotych. Zresztą one mogą być realne, bowiem w budżecie na 2016 r. będzie więcej pieniędzy do wydania niż kiedykolwiek wcześniej. Ale dlaczego w kampanii zamiast dyskusji o ty m, jak najlepiej te fundusze spożytkować, mamy tylko festiwal wyrwanych z kontekstu obietnic?

Przypomnę, że parę tygodni temu Ewa Kopacz zaprosiła do merytorycznej debaty prezesa Kaczyńskiego oraz Beatę Szydło. To miała być dyskusja o tym, w jaki sposób należy zmieniać Polskę, o tym wszystkim, o co pan pyta. Ale jak wiemy, zaproszenie pani premier zostało przyjęte głuchym milczeniem drugiej strony.

Ale PiS przynajmniej przedstawił jakieś pomysły, o których można dyskutować. Ze strony PO cisza.

Teraz rząd realizuje program, który Ewa Kopacz przedstawiła w swoim exposé. Pisano i mówiono wtedy, że pani premier obiecała zbyt wiele jak na ostatni rok kadencji, lecz proszę spojrzeć: prawie wszystko zostało już zrealizowane, dopinamy dosłownie ostatnie punkty. Jednocześnie tworzymy program na następne lata, który będzie kontynuacją naszych dotychczasowych działań, choć z lekką korektą. Bo to nie jest tak, że PiS przedstawił swój program, a PO nie ma nic. Nie zaczynamy od zera, mamy program, choć na pewno będziemy chcieli pokazać nasze nowe pomysły. Będą one gotowe na przełomie sierpnia i września. Wtedy przedstawimy nasz plan na następną kadencję.

Wokół jakiej myśli ten plan będzie krążył?

Po ośmiu latach wielkiej przebudowy Polski na poziomie infrastrukturalnym, czyli tworzeniu bazy, czas skupić się na nadbudowie, by półżartem sięgnąć po język dawnych czasów, którego tak lubi używać prezes Kaczyński (śmiech). W centrum naszego zainteresowania będzie jakość życia obywateli, a także przestawianie polskiej gospodarki na tory innowacji, tak by po 2020 r. kołem zamachowym kraju nie były pieniądze z UE, tylko wysoki poziom edukacji i własne nowoczesne przedsiębiorstwa wspierane w rozwoju poprzez cały system zachęt i bodźców. Obserwując pracowitość i pomysłowość Polaków, wydaje się, że taki przełomowy zwrot jest możliwy. (...)

Cała rozmowa: polskatimes.pl


bg Image