walesa.png

- Dodawanie kolejnych pytań otwiera puszkę Pandory i w tej chwili moglibyśmy w zasadzie pytać o wszystko. O to, czy chcemy być piękni i młodzi - zauważyl w "Jeden na jeden" Jarosław Wałęsa, poseł do Parlamentu Europejskiego, szef Instytutu Obywatelskiego nawiązując do propozycji PiS, aby do ogłoszonego na wrzesień referendum dopisać trzy kolejne pytania.

""Strzela sobie w stopę"

Jarosław Wałęsa stwierdził również, że nie widzi przyszłości ruchu Kukiza, a on sam trochę "strzela sobie w stopę".

- Jeżeli idzie z programem bez programu, jeżeli ma tylko hasło: jestem wkurzony, JOW-y, jestem wkurzony, precz z politykami, to tak nic się nie uda osiągnąć - powiedział europoseł.

Dodał, że rozumie frustrację jego wyborców, ale należy się zastanowić, co chce robić w parlamencie.

- Należy ułożyć jakiś program działania i z kim on będzie chciał to robić. Tymczasem nie mamy nic takiego. Ja tu nie widzę wielkiej przyszłości - mówił Jarosław Wałęsa.

- Jeśli chce mówić o JOW-ach, to trzeba będzie mieć większość konstytucyjną, zmienić konstytucję i wtedy będzie można to wprowadzić. Ale czy to jedyny temat, z jakim idzie na wybory? Jeżeli tak, to przepraszam bardzo, ale jest wiele innych spraw, które trzeba załatwiać - dodał.

"To otwiera puszkę Pandory"

Jarosław Wałęsa odniósł się także do propozycji PiS, aby do ogłoszonego na wrzesień referendum dopisać trzy kolejne pytania. Jego zdaniem nie jest to dobry pomysł.

- Dodawanie kolejnych pytań otwiera puszkę Pandory i w tej chwili moglibyśmy w zasadzie pytać o wszystko. O to, czy chcemy być piękni i młodzi - powiedział.

- Kwestionuję dobre intencje tych, którzy chcą dopisywać kolejne pytania. Dlaczego tylko te? Może dodajmy kolejne pytania: o in vitro, o religię w szkołach, konkordat. W pewnym momencie trzeba postawić szlaban i zachować umiar, a nie koniunkturalnie dodawać kolejne pytania tylko po to, aby robić zawieruchę  - dodał. (...)"

Źródło: tvn24.pl


bg Image