Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-44Jx2Q2ZWS8Z042_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-44Jx2Q2ZWS8Z042_180x130-0.png'
crop-44Jx2Q2ZWS8Z042_180x130-0.png
Wokół resortu sportu każdego dnia pojawia się jakaś bańka mydlana, która potem pęka i okazuje się, że nic w niej nie ma - mówiła w programie "Kontrwywiad" RMF FM Minister Sportu i Turystyki Joanna Mucha
Konrad Piasecki: Pani minister, wypłaci pani głównemu budowniczemu Stadionu Narodowego 570 tysięcy premii?

Joanna Mucha: Ta premia, tak jak mówiłam już wielokrotnie w ostatnich dniach, będzie ewentualnie wypłacona w dwóch transzach. Pierwsza transza to 342 tysiące złotych - ona będzie wypłacona po ostatecznym odbiorze.

Ale czy to jest tak, że pani musi to wypłacić, czy pani chce to wypłacić, nie ma wyjścia?

Jeśli się okaże, że nie mam wyjścia, to oczywiście będzie to do wypłacenia.

A jest to wyjście czy go nie ma?

Na tę chwilę prawnicy bardzo dokładnie sprawdzają ten kontrakt i dadzą odpowiedź w najbliższych dniach.

Pani poprzednik Mirosław Drzewiecki twierdzi, że nie musi pani tego robić. "Nie ma takiej umowy, która przewiduje premię za samo oddanie stadionu do użytku" - Mirosław Drzewiecki.

Mirosław Drzewiecki podpisał ten kontrakt i dwa aneksy. Ale nie wie o tym, że ten kontrakt był jeszcze raz aneksowany. To, co podpisał pan Mirosław Drzewiecki, w tej ostatniej wersji niestety wypadło. Bardzo żałuję.

Ten trzeci aneks jest podpisany przez ministra Giersza?

To była propozycja rady nadzorczej. Ona oczywiście musiała być zaakceptowana przez ministra, ale pomysł wyszedł z rady nadzorczej.

To może w takim razie pani minister ujawnić te kontrakty i te aneksy tak, żeby wszyscy wiedzieli i przeczytali, co tam w nich jest?

Kontrakty są niestety tajne. Jeśli okaże się, że jest jakiś przepis prawny, który pozwoli mi je ujawnić, to na pewno to zrobię.

Ale jest ustawa o dostępie do informacji publicznej. Rozumiem zapisy kontraktu, ale jest prawo wyższe, które rozstrzyga to w takiej sytuacji.

Jest, ale ta ustawa bardziej odnosi się do kwot, które są wypłacane tym osobom. Te kwoty, tak jak państwu mówię cały czas, są ujawniane przeze mnie i podstawa wypłacania tych kwot również jest przeze mnie ujawniana.

"Nie widzę powodu, dlaczego mielibyśmy promować osoby, które nie wszystko zrobiły tak, jak się umawialiśmy" - tak mówi premier. Daje pani wolną furtkę i wolną rękę.

Ja myślę, że z premierem tutaj mniej więcej się zgadzamy, tylko inaczej podchodzimy do sprawy. Pan premier mówi: "Raczej nie, chyba, że okaże się, że jesteśmy zobligowani". Ja mówię: "Jeśli jesteśmy zobligowani, to wypłacimy, chyba, że jest jakaś furtka".

Rozumiem, że pani prawnicy szukają teraz sposobu na to, jakby to zrobić, żeby tych pieniędzy nie wypłacić.

To jest za daleko powiedziane, ale naprawdę bardzo dokładnie badamy ten kontrakt.

A to prawda, że już czekają w kolejce kolejne nagrody dla wiceszefów Narodowego Centrum Sportu i PL2012 i że to w sumie 4 miliony złotych?

Nie znam tej kwoty. Nie wiem, skąd ona się wzięła. Jestem bardzo zdziwiona. Jeśli chodzi o NCS, to tam jest jeszcze dwóch członków zarządu, którzy - póki co - zostają, więc na razie nie ma o czym mówić. (...)

 

Cała rozmowa: rmf24.pl

Foto: PAP


bg Image