Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/6H1yGoTQiI5gLn1.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/6H1yGoTQiI5gLn1.png'
6H1yGoTQiI5gLn1.png
Wejście w życie bardzo restrykcyjnych zmian w prawie oraz pierwsze ofiary śmiertelne wśród uczestników antyrządowych protestów w Kijowie oznaczają, że konflikt na Ukrainie wkracza w nową fazę - ocenił przebywający na Ukrainie Bogdan Klich.

"Po wczorajszym uspokojeniu w Kijowie napięcie gwałtownie wzrosło, przede wszystkim za sprawą dzisiejszych zabójstw demonstrantów. Nieprzypadkowo dzieje się to w kilka godzin po wejściu w życie nowego, bardzo restrykcyjnego prawa uniemożliwiającego tak naprawdę wyrażanie swojej opinii w miejscach publicznych pojedynczym osobom i (całym) środowiskom" - podkreślił senator Bogdan Klich.

Ocenił, że jest to kolejny krok ze strony rządu i prezydenta Wiktora Janukowycza w celu "ograniczenia demonstracji i wzmacniania swojej pozycji w kraju". "To także symboliczny przełom w trwających protestach, bo oto po dużej liczbie rannych mamy do czynienia z pierwszymi ofiarami śmiertelnymi" - powiedział Bogdan Klich.

Zapytany o reakcję na zakaz wjazdu na Ukrainę dla Zbigniewa Bujaka, działacza polskiej demokratycznej opozycji w PRL, senator przypomniał, że to nie pierwszy przypadek w ostatnim czasie, gdy ukraińskie władze uznały obcokrajowca za osobę niepożądaną. "Taka sytuacja nie zdarza się w demokratycznych krajach" - zaznaczył.

Bogdan Klich zwrócił uwagę, że w tej sytuacji ważna jest reakcja ambasady USA na Ukrainie, która w środę oświadczyła, że osoby odpowiedzialne za użycie siły wobec uczestników kijowskich protestów zostaną pozbawione amerykańskich wiz.

W ocenie senatora Bogdana Klicha amerykańskie obostrzenia to "praktyczna realizacja zapowiedzi danej podczas wizyty (asystent sekretarza stanu USA ds. Europy i Eurazji) Victorii Nuland w Kijowie i reakcja na dzisiejsze wydarzenia".

Powiedział też, że z jego rozmów z liderami ukraińskiej opozycji wynika, iż jeszcze w środę "przedstawi ona opinii publicznej swój plan na najbliższy czas", co stanowi odpowiedź na postulaty demonstrantów.

Prokuratura Generalna Ukrainy potwierdziła w środę śmierć trzech osób w Kijowie, w rejonie dzielnicy rządowej, gdzie od ponad dwóch dni trwają starcia ukraińskiej milicji i antyrządowych demonstrantów. To pierwsze ofiary śmiertelne od wybuchu antyrządowych protestów w listopadzie, wywołanych wstrzymaniem współpracy Ukrainy z UE.

wł/PAP


bg Image