Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/R4N5c3bCed0oKtO.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/R4N5c3bCed0oKtO.png'
R4N5c3bCed0oKtO.png
Komisja Europejska przedstawiła w środę rekomendacje dla krajów członkowskich dotyczące poszukiwania i wydobycia gazu z łupków w Unii Europejskiej.

Postanowienia Komisji Europejskiej to bardzo dobra informacja dla krajów członkowskich zainteresowanych wydobyciem gazu łupkowego. Wytyczne KE są zbieżne z wnioskami zaprezentowanymi w raporcie Bogusława Sonika.

"Dzisiejsza komunikacja Komisji Europejskiej to pozytywna wiadomość dla Polski. KE proponuje wytyczne, według których kraje członkowskie powinny przestrzegać już obowiązującego prawa, dlatego nie mamy się czego obawiać. Według zaleceń KE państwa członkowskie powinny przygotować narodowy program rozwoju wydobycia gazu łupkowego, zachowując najwyższe standardy bezpieczeństwa i ochrony środowiska oraz opracowując strategiczną ocenę oddziaływania na środowisko. Cieszę się, że podejście KE jest zbieżne z tym, które zaprezentowałem w swoim raporcie. O takie ostrożnościowe podejście w procesie negocjacji zabiegała również Polska. Dzisiejszy komunikat KE to długo wyczekiwany sukces Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich zainteresowanych wydobyciem gazu łupkowego" – skomentował Bogusław Sonik, członek komisji środowiska PE oraz autor raportu PE ws. gazu łupkowego.

Polska od początku wskazywała, że obecne unijne przepisy są wystarczające do regulowania wydobycia gazu łupkowego i wystarczą tylko wytyczne do ich stosowania. Zbytnich obostrzeń nie chciała też Wielka Brytania.

"Nie ma legislacji, są wytyczne, które mają być uzgadniane z przemysłem, jeśli chodzi o gaz łupkowy. To musi być impuls dla Polaków, dla Polski, aby w najbliższych miesiącach stworzyć przewidywalne ramy, które umożliwią rzeczywistą eksploatację gazu łupkowego w Polsce. Nie ma czasu do stracenia" - powiedział komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski.

Komisja Europejska określiła jedynie minimalne standardy, jakie powinny być stosowane przez kraje członkowskie przy stosowaniu metody szczelinowania hydraulicznego, używanej przy wydobywaniu gazu z łupków. W rezultacie gaz łupkowy będzie podlegać takim samym przepisom jak poszukiwania i wydobycie ze złóż konwencjonalnych.

"Wygraliśmy batalię o gaz z łupków w Unii Europejskiej. Nie ma żadnych nadzwyczajnych ograniczeń, jest on traktowany po prostu jako gaz ziemny. Od dłuższego czasu przekonywaliśmy do tego unijnego komisarza ds. środowiska, Janeza Potočnika. Redukcja emisji CO2 o 40% do roku 2030 jest dla Polski bardzo trudna do spełnienia - zwłaszcza, gdyby w skali świata nie osiągnięto porozumienia w tej sprawie. W ciągu najbliższego roku mamy jednak czas na wynegocjowanie obniżenia tego wskaźnika poniżej 35%. 27% energii odnawialnej nie jest celem wiążącym dla Polski. Komunikat Komisji więcej uwagi poświęca bezpieczeństwu zaopatrzenia w energię i możliwości obniżania cen, a mniej środowisku. To wynik wielkich wysiłków polskiego rządu i parlamentarzystów europejskich, aby Polska nie była zakładnikiem polityki klimatycznej UE" - powiedział Jerzy Buzek, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Komisja Europejska wskazuje m.in., że zanim kraje UE przyznają koncesję na poszukiwanie lub wydobycie gazu łupkowego z wykorzystaniem szczelinowania na dużą skalę, powinny przygotować strategiczne plany oceniające możliwe skutki projektu, by zapobiegać ryzyku dla zdrowia ludzi i środowiska. Ta ocena powinna być przeprowadzona na podstawie dyrektywy ws. oceny wpływu niektórych planów i programów na środowisko.

"Cele klimatyczne Unii powinny odzwierciedlać nasze rzeczywiste ambicje i nie mogą przesłaniać troski o zachowanie konkurencyjności europejskiego przemysłu. Kolejne unijne zobowiązania w zakresie redukcji gazów cieplarnianych muszą zostać podjęte wspólnie z innymi gospodarkami światowymi, na drodze globalnego porozumienia. Energia powinna być tania a podwyższając cele zwiększają się jej koszty nie tylko dla przemysłu, ale również dla odbiorców końcowych" – dodała Jolanta Hibner, członek komisji środowiska PE.

wł/pap


bg Image