Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/x2231S6PoU6aRWP.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/x2231S6PoU6aRWP.png'
x2231S6PoU6aRWP.png
Informacja Donalda Tuska na temat sytuacji na Ukrainie to pierwszy punkt zwołanego na dziś dodatkowego posiedzenia Sejmu poświęconego wydarzeniom u naszego wschodniego sąsiada. Swoje wystąpienie premier rozpoczął od wsparcia dla obecnych władz Ukrainy. - Jedynym prawomocnym rządem Ukrainy jest rząd pod przewodnictwem premiera Arsenija Jaceniuka, rząd wyłoniony przez legalnie wybrany parlament. Od tych słów powinna się zaczynać każda dyskusja w Polsce, w Europie, na Ukrainie, w Rosji i na świecie na temat konfliktu za naszymi wschodnimi granicami - powiedział. Premier opowiedział się za rozsądnymi, ale stanowczymi krokami wobec konfliktu na Ukrainie.

"Każdy, kto uważa, że można kupić pokój i stabilizację, poprzez ustępstwa, jest w błędzie. Takie błędy Europa onegdaj popełniała i zawsze kończyły się katastrofą" - przestrzegał premier. Zaznaczył, że tylko stanowcza postawa, twardy opór, przeciwko aktom agresji, łamania suwerenności, "daje szansę na pokojowe rozwiązanie tego dylematu".

Szef rządu powiedział, że celem Polski "pozostaje pokój i stabilizacja w regionie". Jak dodał, polski rząd postuluje rozsądne, ale stanowcze kroki. "Celem polskiej dyplomacji, celem, który powinien przyświecać wszystkim europejskim rządom i Unii, jako całości, jest zastosowanie wszystkich dostępnych środków, nie po to, żeby zaognić konflikt, ale po to, żeby to hasło +deeskalacji+ nie było pustym hasłem, tylko faktycznym procesem" - podkreślił Donald Tusk.

Jak ocenił, "tylko wtedy, kiedy będziemy gotowi do użycia wszystkich, dostępnych, pokojowych środków, unikniemy najgorszego - czyli czarnego scenariusza, jakim byłby konflikt zbrojny na skalę ponadregionalną".

Premier podkreśał, że polskie starania na rzecz uchronienia suwerenności Ukrainy to krok w stronę pokoju. "Skoro suwerenność i niepodzielność Ukrainy jest nie tylko naturalnym i oczywistym prawem narodu ukraińskiego, ale jest także faktyczną gwarancją bezpieczeństwa całego regionu i Polski, w związku z tym traktujemy nasze działania, nasze starania na rzecz uchronienia suwerenności Ukrainy jako krok w stronę pokoju, a nie w stronę konfliktu" - powiedział.

"Perswadujemy Rosji stanowczo, ale równocześnie cierpliwie, w taki sposób, aby uzyskać ten najważniejszy cel, jakim jest zachowanie pokoju przy poszanowaniu suwerenności Ukrainy, której to suwerenność jest dzisiaj bez wątpienia zagrożona" - apelował.

Premier przypomniał, że od czasu, gdy narodziła się idea zbliżenia Ukrainy do UE, Polska odgrywa "w tym wielkim historycznym procesie wiodącą rolę". "Dziś musimy pamiętać o tym wielkim historycznym celu, celu, dla którego życie oddali Ukraińcy na Majdanie, na oczach całego świata. Podkreślam to w rozmowach z naszymi partnerami europejskimi. To jedyne miejsce na Ziemi, gdzie ludzie oddali swoje życie za ideę integracji europejskiej" - zaznaczył.

Oświadczył, że Polska będzie "z całych sił wspierała wniosek o podpisanie umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE", ale - podkreślił - Ukraina też potrzebuje pomocy. "Ta pomoc musi mieć dzisiaj także wymierny, finansowy kształt. Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy informację o gotowości do wstępnego pakietu pomocy, jaki został dzisiaj ogłoszony przez szefa Komisji Europejskiej. Te pieniądze - 3 mld euro z budżetu Unii, 8 mld euro z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju - to pierwsza poważna gwarancja pomocy wynikającej ze wspólnej pracy Ukrainy i Europy na rzecz postępującej integracji Ukrainy z Europą" - mówił.

Premier opowiedział się za budowaniem niezależności energetycznej Europy. "Niezależnie od rozwiązania kryzysu krymskiego, państwa europejskie muszą dokończyć to wielkie dzieło (...) niezależności energetycznej Europy. To wymaga odważnych decyzji, dotyczących nie tylko gazociągu. To wymaga także odważnych decyzji dotyczących całej energetyki europejskiej. Nie będzie dobrego finalnego kryzysu Ukrainy, jeśli Europa na nowo nie uwierzy w możliwości w pełni suwerennej gospodarki opartej na własnych zasobach energii i na pełnej dywersyfikacji energii".

Jak dodał, "Polska tę lekcję zrozumiała już dawno". Zapewnił, że Polska dziś nie jest już państwem wrażliwym na ewentualne sankcje gazowe ze strony Rosji. Według niego, działania o charakterze infrastrukturalnym i organizacyjnym, które podjął jego rząd, pozwalają zapewnić dziś polską opinię publiczną, że "poziom niezależności gazowej jest wystarczający także w wypadku blokady dostaw gazu".

Jak mówił, od 1 kwietnia br. fizyczna zdolność pobierania gazu z kierunku zachodniego, czyli alternatywnego do rosyjskiego, to 5,5 mld metrów sześc. Kolejne 7,5 mld metrów sześc. ma do końca 2014 r. pochodzić m.in. z interkonektorów w Cieszynie i Lasowie. 1 stycznia 2015 r. z kolei uruchomienie nowej tłoczni gazu we Włocławku pozwoli na alternatywne uzupełnianie naszych własnych zasobów gazu w wysokości 10,5 mld metrów sześc. "To jest dokładnie tyle, ile dzisiaj uzyskujemy dzięki kontraktowi z Federacją Rosyjską, a konkretnie z Gazpromem" - zaznaczył.

Szef rządu przestrzegał, że nie będzie łatwego zakończenia konfliktu na Ukrainie. "Musimy być przygotowani na długotrwałą niestabilność za wschodnią granicą Rzeczpospolitej. Dlatego będziemy budowali zestaw środków, które wzmocnią nasze możliwości szybkiej reakcji w sytuacjach krytycznych" - zapowiedział.

Na koniec swego wystąpienia Donald Tusk zwrócił się do parlamentarzystów o wsparcie dla działań swoich i rządu w sprawie Ukrainy. "Chcę państwa zapewnić, że w tym wielkim, historycznym zamieszaniu obok nas, będziemy konsekwentnie szukali sposobów działania, których celem jest bezpieczeństwo Rzeczpospolitej" - podkreślił.

"Dlatego proszę o wsparcie, także wtedy, gdy działania, jakie będziemy podejmować, nie zawsze będą odpowiadać temperamentom wszystkich na tej sali" - dodał.

Premier podkreślił, że "przy wszystkich emocjach, gdy nasze serca biją dla niepodległej Ukrainy", trzeba pamiętać, że "im gorętsze nasze uczucia, tym chłodniejszy musi być umysł". "Dlatego będziemy dostosowywali działania i środki do tego najważniejszego celu jakim jest bezpieczeństwo" - zapowiedział Donal Tusk.

wł/pap


bg Image