Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/R255ngd6pewsrcP.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/R255ngd6pewsrcP.png'
R255ngd6pewsrcP.png
Ustawa o dozorze elektronicznym powinna obowiązywać na stałe - podkreślili podczas konferencji prasowej w Sejmie posłowie Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.

Możliwość odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego powinna obowiązywać  na stałe w polskim systemie prawnym. Dozór elektroniczny sprawdza się w praktyce i jest wielokrotnie tańszy od kosztów pobytu w zakładzie karnym.

Obecna ustawa o systemie dozoru elektronicznego (SDE) przestanie obowiązywać w sierpniu 2014 r. Platforma Obywatelska złożyła w lutym w Sejmie projekt noweli, która na stałe wprowadza ten rodzaj kary do polskiego porządku prawnego.

Poseł Krzysztof Kwiatkowski przypomniał, że ustawa o SDE z uwagi na jej eksperymentalny charakter została wdrożona jako ustawa czasowa, na pięć lat. Dozór elektroniczny wprowadzano etapami, najpierw w tzw. apelacji warszawskiej, teraz obowiązuje już w całym kraju. Poseł Krzysztof Kwiatkowski ocenił, że system sprawdził się w praktyce, dlatego powinien funkcjonować nadal.

System dozoru elektronicznego przynosi znaczne korzyści finansowe skarbowi państwa. "Polski system dozoru elektronicznego jest najtańszy w Europie" - powiedział poseł Krzysztof Kwiatkowski.

W uzasadnieniu do projektu czytamy, że miesięczny koszt wykonania kary w przypadku osoby objętej systemem dozoru elektronicznego wynosi 564,25 zł, podczas gdy średni koszt odbywania kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym wynosi ok 2,5 tys. zł. miesięcznie.

Poseł Krzysztof Kwiatkowski podkreślił też, że w systemie dozoru elektronicznego karę odbywają ci sprawcy, którzy nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i życia innych obywateli. W systemie tym odbywają karę przede wszystkim drobni złodzieje, pijani rowerzyści oraz osoby, które nie płacą alimentów.

Projekt noweli wprowadza kolejne grupy sprawców, które mogą być objęte nadzorem elektronicznym. Byłyby to osoby, które nie zostały skazane na karę pozbawienia wolności, a wobec których orzeczono środki zapobiegawcze: dozór policyjny lub zakaz zbliżania się do ofiary.

Krzysztof Kwiatkowski poinformował też, że nowela pozwoli na stosowanie nowocześniejszych rozwiązań technologicznych, z których będą mogły skorzystać m.in. ofiary przemocy domowej. Ofiara - jeśli będzie tym zainteresowana - zostanie wyposażona w mały nadajnik przypominający telefon komórkowy (ma się mieścić w damskiej torebce). Sygnał dźwiękowy wydawany przez nadajnik powiadomi ofiarę, że sprawca przemocy - noszący specjalną bransoletę - będzie w pobliżu (złamie zakaz zbliżania się do niej). Równolegle zostanie uruchomiony alarm w centrali monitorowania skazanych.

Proponowana nowelizacja nałoży też obowiązek - i sankcje karne za jego niedotrzymanie - dbania o zasilanie stacjonarnego nadajnika umieszczanego w domu skazanego. "Zdarzały się przypadki, że osoba wyłączała taki nadajnik licząc, że w ten sposób nie będzie objęta dozorem".

W projekcie zapisano też możliwość przerwy w wykonywaniu kary w systemie dozoru elektronicznego. "Jeśli dana osoba z uzasadnionych względów będzie chciała wyjechać np. na miesiąc za granicę będzie mogła złożyć wniosek do sądu penitencjarnego".

wł/pap


bg Image