Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/5wCDy1ac4ShR6ey.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/5wCDy1ac4ShR6ey.png'
5wCDy1ac4ShR6ey.png
Szef klubu PO Rafał Grupiński wyraził we wtorek nadzieję, że opozycję z prawej strony sceny politycznej uda się przekonać do ratyfikacji unijnego paktu fiskalnego. Jak podkreślał, pakt jest "gwarancją rozwoju w naszej części świata".

Podczas sejmowej debaty o informacji premiera na temat wyników szczytu UE w sprawie budżetu na lata 2014-2020 oraz o projekcie ustawy w sprawie ratyfikacji paktu fiskalnego przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Rafał Grupiński podkreślał, że odpowiedzialność za kondycję gospodarczą kraju rozkłada się równo na koalicję rządową i opozycję.

"Uważam za oczywiste, że akceptacja całości systemu europejskiego bezpieczeństwa finansowego powinna być wspólnym przekonaniem i dziwić muszą głosy opozycji z prawej strony, że w sprawie paktu fiskalnego chciałaby głosować inaczej niż za przyjęciem" - powiedział. Jest to - według szefa klubu PO - "zastanawiające i niepokojące". Wyraził jednocześnie nadzieję, że uda się prawą stronę sceny politycznej przekonać do poparcia paktu fiskalnego.

"Do starszych przedstawicieli prawej strony sceny politycznej chciałbym zaapelować: część z was walczyła o Polskę wolną i ci, którzy wtedy nas i was zwalczali jako opozycję, bardzo by się zdziwili, że wy dzisiaj do Europy chcecie się obrócić tyłem" - powiedział przewodniczący klubu Platformy.

"Prezes Kaczyński mówił, że 470 mld złotych to jest to, czego oczekuje opozycja od rządu, jeśli chodzi o efekt negocjacji. Licząc w cenach zmiennych to jest blisko 500 mld złotych. Wobec tego, wydaje mi się, że prezes Kaczyński mógłby się udać do świeckiej Canossy i pogratulować premierowi tego sukcesu" - powiedział przewodniczący Rafał Grupiński, nawiązując do wypowiedzi prezesa PiS, że minimum, jakie Polska powinna uzyskać w budżecie UE na lata 2014-2020 to 470 mld złotych.

"Nie ma sensu powtarzać od rana do wieczora, a nawet przez sen, że nam, pokiereszowanym przez historię od Europy należy się wszystko, ale my Europie niczego dawać nie musimy, bo jesteśmy tacy wspaniali i samowystarczalni" - mówił. Jego zdaniem tego rodzaju podejście jest niepoważne i "w efekcie długofalowym ma charakter samobójczy".

Według przewodniczącego Klubu Platformy "retoryka pseudopatriotyczna nie jest w tak ważnych sprawach istotna". "Istotne jest to, jak myślimy o Polsce, jak odpowiedzialnie" - powiedział Grupiński. "UE musi być zdrowa wewnętrznie, musi się rozwijać w obliczu globalnej konkurencji, musi mieć zdrowy kręgosłup, a tym zdrowym kręgosłupem są: zdrowa gospodarka i zdrowe finanse" - przekonywał.

Przewodniczący Rafał Grupiński zaznaczył, że Polska powinna być zainteresowana jak najsilniejszą UE, bo "sami w niej chcemy być jak najsilniejsi". "Nie powinniśmy wobec tego wznosić okrzyków o utracie suwerenności, kompletnie nieodpowiedzialnych" - uważa polityk Platformy.

Jak przekonywał, pakt fiskalny to zarazem "prawa i zobowiązania" i "wprowadzenie bardziej niż dotąd restrykcyjnych zasad wspólnej polityki fiskalnej, wymagania zrównoważonego budżetu, zasad, które będą przeciwdziałały nadmiernym deficytom". "Ale to jest przede wszystkim pewna solidarna zgoda co do tego, że wszyscy bierzemy odpowiedzialność w Europie za stan Wspólnoty" – podkreślił.

"Zwiększona dyscyplina finansowa, którą wprowadza pakt fiskalny jest tak istotna, bo jest gwarancją rozwoju w naszej części świata" - uważa. Jak podkreślił, dla Polski "z tego płyną bardzo konkretne korzyści", w tym bezpieczeństwo przyszłych budżetów Polski i wszystkich innych krajów UE. "W efekcie tego jest to bezpieczeństwo naszych portfeli, dochodów wszystkich obywateli" – dodał.

 

wł/PAP


bg Image