26042019_AHalicki_KBrejza_big.png

"Jarosław Kaczyński i PiS, reformując wymiar sprawiedliwości, wprowadzają w Polsce +wschodniorządność+. Wybory do Parlamentu Europejskiego, będą referendum, w którym Polacy dokonają wyboru między Polską zachodu, a Polską wschodu" - mówili na konferencji prasowej posłowie Andrzej Halicki i Krzysztof Brejza.

Poseł Krzysztof Brejza poinformował w piątek na konferencji prasowej o skierowaniu do MSZ pytania, czy w ciągu ostatnich trzech lat odnotowano jakiekolwiek protesty ze strony Białorusi i Rosji w związku z reformami wymiaru sprawiedliwości w Polsce, które naruszają trójpodział władzy.

W odpowiedzi resort dyplomacji poinformował, że nie odnotował jakichkolwiek protestów zarówno ze strony białoruskiej, jak i rosyjskiej. MSZ przekazał ponadto, że "w kontekście realizowanej w Polsce reformy sądownictwa pojawiły się w Rosji jedynie pojedyncze komentarze, których główne akcenty były skierowane na możliwe pogorszenie - wskutek wprowadzanych zmian w sądownictwie - relacji Polska-UE".

Zdaniem posła Brejzy, odpowiedzi MSZ są "stemplem na wschodniorządności wprowadzanej przez PiS". "W tym samym czasie protestowały wszystkie sąsiednie z Polską państwa UE, protestowali sędziowie z: Niemiec, Czech, Litwy i Słowacji, protestowała Komisja Europejska. Świat zachodu protestował, świat wschodu milcząc akceptował tę wschodniorządność wprowadzaną przez Jarosława Kaczyńskiego i PiS" - mówił poseł Krzysztof Brejza.

Polska obecnie nie spełniłaby kryteriów kopenhaskich, które muszą spełnić państwa wstępujące do Unii Europejskiej. "Praworządność jest fundamentem w świecie Zachodu. Dzisiejsza Polska PiS nie byłaby przyjęta do UE" - powiedział poseł.

Jak dodał, wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 26 maja będą tak naprawdę "referendum, w którym Polacy dokonają wyboru między Polską zachodu a Polską wschodu".

wł/pap


bg Image