23042019_CTomczyk_MKierwiski_big.png

"Żądamy dymisji szefa CBA Ernesta Bejdy. Centralne Biuro Antykorupcyjne ze służby antykorupcyjnej zamieniło się w policję polityczną" - mówili na konferencji prasowej Cezary Tomczyk i Marcin Kierwiński.

W piątek TVN24 podał, że były agent CBA Wojciech J. twierdzi, że miał za zadanie poszukiwać haków na byłych szefów służb. Według relacji byłego agenta, zamiast haków, latem 2017 roku dostał on od informatora płytę z nagraniem wideo, na którym widać prominentnego polityka PiS z Podkarpacia uprawiającego seks z nieletnią ukraińską prostytutką.

Poseł Cezary Tomczyk powiedział na konferencji prasowej, że "jeśli CBA, jako służba państwowa zamiast tropieniem przestępczości, zajmuje się tropieniem poprzedników politycznych, to można jasno powiedzieć, że jest to wynaturzenie tej służby, a CBA stało się kolejnym narzędziem walki politycznej w Polsce".

"CBA, które powinno zajmować się tropieniem władzy, tropieniem korupcji i wsadzać ludzi do więzienia, wtedy, kiedy popełniają przestępstwa, ze służby antykorupcyjnej zamieniło się w policję polityczną, która miała za zadanie znalezienie haków na poprzedników" - mówił poseł. "Dziś żądamy dymisji Ernesta Bejdy, szefa CBA" - oświadczył.

Poseł Marcin Kierwiński stwierdził, że "w Polsce służby specjalne są fundamentem państwa PiS". "Służby specjalne, niezależnie od tego, co robią, w jaki sposób łamią demokratyczne standardy, są wyjęte spod jakiejkolwiek uczciwej oceny rządzących" - ocenił. Jego zdaniem minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, jego zastępca Maciej Wąsik oraz szef CBA Ernest Bejda "mają specjalną licencję" od premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na działanie "niekoniecznie zgodnie z literą polskiego prawa".

"Dowiadujemy się, że służby specjalne prowadziły działania operacyjne wobec byłych szefów służb nie mając do tego żadnych podstaw. Dowiadujemy się z materiału +Czarno na białym+, że służby specjalne przypisywały byłych szefów służb do przestępstw, które - wiadome jest - że ci nie popełnili. To są standardy Białoruskie, Rosyjskie, o których ciężko myśleć w kategoriach innych, niż łamanie polskiego prawa" - powiedział Marcin Kierwiński.

Także on apelował o dymisję szefa CBA i "wzięcie odpowiedzialności przez polityków PiS za bałagan, który zrobili w polskich służbach specjalnych, ich upolitycznienie i wykorzystywanie do walki z oponentami politycznymi". "Każda dyktatura zawsze buduje się na służbach specjalnych, widać, że państwo PiS także buduje się na służbach specjalnych" - dodał.

wł/pap


bg Image