18042019_KGasiuk-Pihowicz_JGrabiec_big.png

"Wniesiony przez grupę posłów PiS projekt wprowadza białoruskie standardy w unijnym kraju. Uchwalenie tego projektu wyłącznie pogłębi konflikt z Unią Europejską, a na końcu tego chaosu prawnego będzie po prostu Polexit" - mówili na konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz i Jan Grabiec.

W czwartek na stronach sejmowych pojawił się projekt PiS zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym. Wynika z niego, że decyzje o uchyleniu immunitetów sędziów m.in. sądów powszechnych w pierwszej i drugiej instancji miałaby podejmować Izba Dyscyplinarna SN. Według kolejnej zmiany, gdyby Zgromadzeniu Ogólnemu sędziów SN nie udało się wyłonić dla prezydenta pięciu kandydatów na I Prezesa SN, prezydent dokonywałby wyboru spośród wszystkich sędziów tego sądu.

"Nie ulega wątpliwości, że te przepisy naruszają zasady, standardy polskiej konstytucji i naruszają standardy praworządności zawarte w traktatach unijnych. Jest to kolejny krok do wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej, praktycznego wyprowadzania Unii, standardów unijnych z Polski" - ocenił rzecznik prasowy Jan Grabiec.

Zdaniem wiceprzewodniczącej Klubu Kamili Gasiuk-Pihowicz, propozycja Prawa i Sprawiedliwości to "ustawa o upolitycznieniu Sądu Najwyższego, którą rząd PiS otwiera nowy front w wojnie z instytucjami Unii Europejskiej". Posłanka skrytykowała m.in. te rozwiązania, które w projekcie PiS przyznają prezydentowi szersze kompetencje dotyczące wyboru I Prezesa SN oraz prezesów izb Sądu Najwyższego, a także te, zwiększające rolę Izby Dyscyplinarnej SN.

Za sprzeczną z zasadami praworządności Kamila Gasiuk-Pihowicz uznała propozycję zmierzającą do "ustawowego umorzenia postępowań, które dotyczą powołań sędziów dokonanych przez obecną upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa".

"Nie można umarzać ustawą trwających postępowań, nie można także całkowicie odbierać komuś prawa do zweryfikowania decyzji wydanej przez instytucję państwową. Tą ustawą o Sądzie Najwyższym politycy PiS odbierają sędziom prawo do zweryfikowania tego, czy brak ich powołań przez nową upolitycznioną KRS był zgody z prawem" - uzasadniała Kamila Gasiuk-Pihowicz. W jej ocenie tego typu rozwiązanie wprost narusza przepisy konstytucji i unijnych traktatów.

Za sprzeczne z polską ustawą zasadniczą wiceprzewodnicząca Klubu uznała przyznanie prezydentowi prawa wyboru I Prezesa SN spośród wszystkich sędziów Sądu Najwyższego. "Co więcej - w połączeniu z wcześniej uchwalonymi przez PiS przepisami już w sierpniu zapewne prezydent Duda będzie próbował wymienić prezesów Izb Cywilnej i Karnej SN" - zaznaczyła.

Odnosząc się do proponowanych w projekcie zmian przyznających nowe kompetencje Izbie Dyscyplinarnej, Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że po ich ewentualnym wejściu w życie organ ten należałoby nazwać "izbą nadzoru politycznego". "Jej głównym zadaniem będzie po prostu podporządkowanie sobie wszystkich sędziów oczekiwaniom obecnego rządu" - dodała.

Tak sformułowane przepisy ustawy o SN "otwierają drzwi do czystki politycznej" wśród sędziów. "To są białoruskie standardy w unijnym kraju" - powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Przestrzegała, że ceną ewentualnego uchwalenia tej ustawy, podobnie jak poprzednich ustaw zmieniających funkcjonowanie sądownictwa w Polsce, będzie "utrata przez Polskę miliardów euro z funduszy unijnych". "Zasady podziału tych środków w nowym budżecie są bardzo jasne - kraje, które nie przestrzegają praworządności stracą po prostu miliardy euro ze środków unijnych" - wskazywała posłanka.

wł/pap


bg Image