11042019_UAugustyn_AMyrcha_big.png

"Wzywamy premiera Morawieckiego do wycofania ogłoszeń przetargowych, żeby te 5 mln zł nie były kierowane na promowanie partyjnych haseł. Rząd twierdzi, że nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, a wydaje na promocję projektów, których jeszcze nawet nie ma" - mówili na konferencji prasowej Arkadiusz Myrcha i Urszula Augustyn.

Arkadiusz Myrcha uznał, iż doniesienia "Rzeczpospolitej" to "kolejne potwierdzenie", że Prawo i Sprawiedliwość finansuje kampanię wyborczą do europarlamentu z pieniędzy KPRM.

"Kilka tygodni temu słyszeliśmy na konwencji partyjnej PiS ogłoszenie nowych postulatów, które zostały nazwane potocznie +piątką Kaczyńskiego+. I wszyscy byliśmy świadkami jak bezpośrednio po tej konwencji została uruchomiona lawina działań, zarówno KPRM, jak i instytucji jej podległych, promujących ten program - program czysto partyjny, ogłoszony w związku z trwającą kampanią do Parlamentu Europejskiego" - mówił poseł Myrcha.

Dodał, że czwartkowe doniesienia "Rzeczpospolitej" "potwierdzają wprost, że mamy do czynienia z nielegalnym finansowaniem kampanii wyborczej". "Jeżeli bowiem prawdą jest, że gigantyczne środki przeznaczane są na promocję pomysłów, które nawet nie są jeszcze projektami ustaw skierowanymi do Sejmu, to mamy do czynienia z potężnym skandalem" - ocenił Arkadiusz Myrcha.

Poseł poinformował, że Platforma skierowała do premiera Mateusza Morawieckiego pismo z żądaniem "wycofania ogłoszeń przetargowych do czasu wyjaśnienia tej sprawy". "Kolejny raz wzywamy premiera Morawieckiego do wycofania się z tych ogłoszeń przetargowych, żeby te pięć milionów złotych było kierowane na działania związane z administracją rządową, a nie na promowanie partyjnych haseł" - zaznaczył Arkadiusz Myrcha.

Nie wykluczył, że jeśli kancelaria premiera nie wycofa się z kampanii, wówczas PO podejmie kroki prawne w sprawie "nielegalnego finansowania kampanii PiS".

Urszula Augustyn zwróciła uwagę, że rząd wciąż twierdzi, iż nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli. "Tymczasem następne miliony wydawane są na promocję, następne miliony wyrzuca się w zasadzie w błoto, mówiąc jednocześnie nauczycielom: +sorry, dla was pieniędzy nie ma+" - powiedziała byłą wiceminister edukacji narodowej.

wł/pap


bg Image