8042019_EKopacz_KSzumilas_big.png

"Rząd PiS odpowiada za chaos związany ze strajkiem nauczycieli, strach dzieci i niepokój rodziców. Rząd lekceważy nauczycieli, edukację i poważne problemy polskiej szkoły. Podpisują porozumienie sami ze sobą, żeby przykryć swoją nieudolność i brak pomysłu na rozwiązanie tego problemu" - mówiły w poniedziałek posłanki Ewa Kopacz i Krystyna Szumilas.

W poniedziałek rozpoczął się strajk w szkołach zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Do strajku przystąpiła też część nauczycieli-związkowców z oświatowej "Solidarności" m.in. z województwa wielkopolskiego, pomorskiego, śląskiego, dolnośląskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego, choć w niedzielę wieczorem NSZZ "Solidarność" zawarła porozumienie z rządem.

Była szefowa MEN Krystyna Szumilas zwracała uwagę na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie, że mamy do czynienia z największym kryzysem w edukacji od 1993 r., w którym niechlubną rolę odgrywa polski rząd, ponieważ "lekceważy nauczycieli, edukację i poważne problemy polskiej szkoły".

"Rząd nie odniósł się do postulatów związków zawodowych, nie zaproponował nauczycielom podwyżki płac, nie uspokoił sytuacji w edukacji, a wczorajsze negocjacje odbyły się prawdopodobnie tylko po to, aby jeden ze związków zawodowych - Solidarność - mógł podpisać się pod protokołem negocjacyjnym" - mówiła Krystyna Szumilas.

Jak dodała, od poniedziałku w całej Polsce strajkują nauczyciele ze wszystkich związków zawodowych - także z Solidarności - oraz nauczyciele niezrzeszeni. "Ta sytuacja wymaga natychmiastowych działań rządu i natychmiastowych propozycji dla związków zawodowych. Ta sytuacja wymaga tego, aby rząd przestał pogardzać nauczycielami, a zaczął z nauczycielami poważnie rozmawiać" - oświadczyła. "Tym, kto ten konflikt musi rozwiązać jest rząd. To rząd za ten konflikt odpowiada" - dodała posłanka.

Także była premier Ewa Kopacz oceniła, że to rząd PiS odpowiada za "bałagan i chaos" związany ze strajkiem, a także za strach dzieci i niepokój rodziców. Była premier zwracała uwagę, że przewodniczący sekcji krajowej oświaty i wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa to radny powiatu ostrowieckiego z ramienia PiS. "Podpisują porozumienie sami ze sobą, żeby przykryć swoją nieudolność i brak pomysłu na rozwiązanie tego problemu" - stwierdziła Ewa Kopacz.

"Miara sukcesu, który ogłosiła pani premier Szydło jest mniej więcej takim sukcesem, jakby pan Kaczyński rozmawiał dzisiaj z europosłem Czarneckim, podpisał z nim jakieś porozumienie i ogłosił światu jako sukces, że podpisał porozumienie z UE" - mówiła posłanka Ewa Kopacz. Wyraziła też przekonanie, że Polacy rozliczą w wyborach ekipę rządzącą z "chaosu, bałaganu i niepokoju". Jej zdaniem, rząd PiS stać tylko na pogardę dla tych, którzy określają przyszłość najmłodszych obywateli.

wł/pap


bg Image