3042019_JGrabiec_DNiedziela_big.png

"Najlepszym dowodem na to, jakim ministrem jest Jan Krzysztof Ardanowski są kolejne protesty rolników. Minister rolnictwa zawiódł bowiem m.in. sadowników i producentów trzody chlewnej; nie poradził sobie z wieloma problemami rolnictwa" - mówili na konferencji prasowej Jan Grabiec i Dorota Niedziela.

Na konferencji prasowej w Sejmie posłowie przedstawili uzasadnienie dla wniosku o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

Jak mówiła Dorota Niedziela, argumentem za odwołaniem Ardanowskiego z funkcji ministra rolnictwa są m.in. środowe protesty producentów rolnych. "To już kolejne protesty rolników, którzy są zawiedzeni obietnicami, składanymi przez pana ministra Ardanowskiego" - powiedziała.

Protesty dowodzą że Ardanowski zawiódł m.in. sadowników, którzy "do dziś nie dostali pieniędzy za swoje jabłka". "Na protestach są także producenci trzody chlewnej, którzy tracą co roku ogromne pieniądze, ponieważ minister Ardanowski, tak jak i minister Jurgiel (Krzysztof Jurgiel poprzednik Ardanowskiego w resorcie rolnictwa), nie dali sobie rady z ASF" - powiedziała Dorota Niedziela.

Jan Ardanowski nie poradził sobie też z problemem rynku wołowiny. "Minister tak naprawdę rozpętał wojnę handlową między Polską, a resztą krajów europejskich" - powiedziała Dorota Niedziela.

"Wszyscy rolnicy płacą za nieudolność rządów ministra Ardanowskiego" - dodała posłanka.

Efektem fatalnej polityki resortu rolnictwa jest też, zdaniem posłów PO, kwestia aukcji koni w stadninie w Janowie Podlaskim i innych stadnin koni, które - według nich - zostały zniszczone przez PiS w ciągu ostatnich czterech lat. "Minister wyrządził wiele zła polskim rolnikom, ale generalnie sprawił, że ta gałąź polskiej gospodarki straciła, mimo bardzo wielu deklaracji przedwyborczych PiS, że rolnictwo będzie priorytetem" - podkreślała Dorota Niedziela.

Stwierdziła, że minister Ardanowski "ma tylko dwie +zasługi+: jedną, że pan premier Morawiecki poznał stodoły, ścierniska czy smak twarożku i drugą, że od 30 lat środowisko rolne nie było tak podzielone".

"Minister Ardanowski powinien odejść jak najszybciej, a dowodem tego, że nawet politycy PiS nie mają argumentów na jego obronę jest to, że debata za jego odwołaniem ma się odbyć w godzinach nocnych" - dodał rzecznik prasowy Jan Grabiec.

wł/pap


bg Image