1042019_MKierwiski_POlszewski_big.png

"Złożymy wniosek do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o rozszerzenie porządku najbliższego posiedzenia Sejmu o informację koordynatora ds. służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i szefa CBA na temat działań, jakie podejmowało CBA w sprawie afery podkarpackiej" - mówili na konferencji prasowej posłowie Marcin Kierwiński i Paweł Olszewski.

W zeszłym tygodniu radio ZET podało, że do prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i premiera Mateusza Morawieckiego wpłynęło zawiadomienie dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez szefa CBA Ernesta Bejdę. Według Radia Zet złożył je prawnik byłego agenta CBA, który twierdzi, że w Biurze zatuszowano skandal obyczajowy z udziałem ważnego polityka PiS z Podkarpacia. Jak donoszą media tym ważnym politykiem ma być marszałek Sejmu Marek Kuchciński, który - jak podkreślają - miał dopuścić się kontaktów seksualnych z nieletnią prostytutką pochodzenia ukraińskiego.

Do tych doniesień odnieśli się w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie posłowie Marcin Kierwiński i Paweł Olszewski.

Jak mówił Marcin Kierwiński - sytuacja ta wygląda bardzo poważnie. "W tle +afery podkarpackiej+, afery, która może polegać na skręcaniu sprawy przez CBA, w tle seks-afery pojawiają się nazwiska polityków PiS. Pojawia się nazwisko drugiej osoby w państwie" - podkreślił poseł.

"Przez trzy tygodnie w tej sprawie wydaje się, że CBA nie zrobiło kompletnie nic. Dlatego będziemy wnioskowali do pana marszałka Kuchcińskiego, aby na tym posiedzeniu Sejmu pan marszałek Kuchciński zaprosił szefa CBA Ernesta Bejdę - ale przede wszystkim ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego - aby przed polskim Sejmem złożyli informacje na temat działań jakie podejmowało CBA w sprawie +afery podkarpackiej+. W sprawie tego, w jaki sposób CBA zajmowało się tą sprawą, w jaki sposób weryfikowane były doniesienia, które przyniósł do CBA agent z tego biura" - poinformował Marcin Kierwiński. "Oczekujemy też, że wreszcie w tej sprawie zabierze głos sam marszałek Kuchciński. Powaga Sejmu RP tego wymaga" - dodał poseł Marcin Kierwiński.

Paweł Olszewski powiedział, że nie wyobraża sobie sytuacji, by przy tak poważnych zarzutach i wątpliwościach "przedstawiciele władzy zaangażowani w opisany proceder, chowali głowę w piasek".

"Tu bezwzględnie musi być wiedza, musi być informacja. Jeśli tego typu informacje są nieprawdziwe, to każdy polityk dbający o siebie pierwsze co robi, to wychodzi dementuje i idzie na drogę prawną. Tu mamy do czynienia z próbą uniknięcia tego tematu i z próbą całkowitego braku chęci do tego, aby odpowiedzieć na zadawane przez nas pytania" - mówił poseł Paweł Olszewski.

wł/pap


bg Image