30012019_CTomczyk_MKierwiski_KBrejza_big.png

"Składamy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Mogło dojść do kilku przestępstw: płatnej protekcji, powoływania się na wpływy oraz przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego" - mówili na briefingu prasowym posłowie Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej.

Zawiadomienie ma związek z wtorkową publikacją "Gazety Wyborczej", która udostępniła stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

"Tak, jak wczoraj zapowiadaliśmy dziś składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pana posła Jarosława Kaczyńskiego w związku z nagraniami, które zostały opublikowane przez +Gazetę Wyborczą+" - podkreślił na konferencji prasowej w środę poseł Marcin Kierwiński. Według niego, udostępnione nagrania są "szokujące" i prezentują reguły, które do tej pory "znaliśmy z Europy Wschodniej".

"Można powiedzieć, że to są takie nagrania wzorem Janukowycza z Ukrainy za starych lat. Prezes dużej partii politycznej, poseł na Sejm RP prowadzi w imieniu spółki deweloperskiej prowadzi rozmowy biznesowe" - powiedział poseł.

Marcin Kierwiński wyraził nadzieję, że prokuratura bardzo szybko zajmie się tą sprawą. Dodał, że Platforma Obywatelska liczy, że pierwszym przesłuchanym świadkiem będzie prezes PiS. "Bo to on ma pełną wiedzę o swojej działalności jako nieformalnego pełnomocnika spółki Srebrna" - podkreślił.

Zdaniem Krzysztofa Brejzy Jarosław Kaczyński okazał się deweloperem. "Cały proces inwestycyjny zaczął się w 2017 roku, autorem całej inwestycji jest biznesmen deweloper Jarosław Kaczyński" - podkreślił poseł PO. Jego zdaniem prezes PiS w oświadczeniu majątkowym za 2017 rok oświadczył nieprawdę, bo - jak mówił - "wpisał, że nie dotyczy go sprawa prowadzenia działalności gospodarczej. Stwierdził, że nie prowadzi działalności gospodarczej i takie oświadczenie Jarosław Kaczyński złożył pod rygorem odpowiedzialności karnej".

"W państwie prawa, gdzie wszyscy wobec prawa są równi, gdzie nie ma świętych krów tak jak to sam Jarosław Kaczyński wielokrotnie powiedział, organy ścigania zwłaszcza w takiej sytuacji gdzie, mowa jest o tak jednoznacznym materiale dowodowym, gdzie jest oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego za rok 2017, w takiej sytuacji organy ścigania powinny natychmiast zareagować" - mówił Krzysztof Brejza.

Według Cezarego Tomczyka to, co wynika z ujawnionych przez "GW" nagrań, "to fakt powstania w Polsce +układu Kaczyńskiego+, który rodził się przez ostatnie 3 lata". "A jak widzimy narodził się dużo wcześniej poprzez uczestnictwo w różnego rodzaju spółkach. Układ Kaczyńskiego, który w ciągu ostatnich trzech lat rozrastał się jak pajęczyna, rozrastał się na spółki skarbu państwa, rozrastał się również na banki, rozrastał się na urzędy państwowe właśnie po to, żeby w jednym ręku skupić całą władzę" - podkreślił poseł.

Cezary Tomczyk zwrócił też uwagę na element oszustwa sądowego, którego - w ocenie polityków PO - dopuścił się Jarosław Kaczyński. "Te dialogi, które prowadzą pan Tomaszewski, Kaczyński, tak naprawdę ich celem jest oszukanie sądów" - podkreślił Tomczyk.

W jego ocenie podczas nagranej rozmowy "dochodzi do próby ustawienia sprawy przed sądem". "Kto jest w tym miejscu oszukanym? Sąd powszechny. Czyli dochodzi do próby ustawienia całej sprawy przed sądem tak, żeby można wyprowadzić kasę i dokonać malwersacji w zgodzie - teoretycznie - z prawem, ale oszustwo sądowe jest penalizowane" - zaznaczył Cezary Tomczyk.

"Ta sprawa jest bardzo poważna. Zawiadomienie do prokuratury, które składamy dotyczy pięciu paragrafów, dotyczy spraw, o których już mówiliśmy. Im bardziej zagłębiamy się w te rozmowy tym bardziej widać jaką merytoryczną bombą są te dialogi" - mówił poseł Tomczyk.

 

wł/pap


bg Image