29012019_CTomczyk_MKierwiski_KBrejza_big.png

"Wzywamy prezesa PiS Jarosław Kaczyńskiego do ujawnienia całego majątku. Złożymy do prokuratury doniesienie dotyczące płatnej protekcji, powoływania się na wpływy i przekroczenia uprawnień posła w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" - mówili na konferencji prasowej posłowie Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej.

"Gazeta Wyborcza" opublikowała we wtorek stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

"To, co pokazała dzisiaj +Gazeta Wyborcza+, to rozmowy biznesmena, a nie polityka. To rozmowy człowieka, który w polityce jest po to, aby realizować przedsięwzięcia gospodarcze" - powiedział poseł Marcin Kierwiński na konferencji prasowej. Jak mówił, w oświadczeniach majątkowych składanych przez lidera PiS "figurują bardzo niewielkie pieniądze". Natomiast z nagranych rozmów wynika, że "prezes Kaczyński dysponuje znaczącym majątkiem spółki Srebrna".

"On sam o tym majątku mówi: +my mamy, ja mam+, i to jest na tych taśmach pokazane. W związku z tym Platforma Obywatelska w tej sprawie złoży doniesienie do prokuratury związane z płatną protekcją, powoływaniem się na wpływy, przekroczeniem uprawnień posła w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" - powiedział Marcin Kierwiński. Nie może być tak, że "człowiek, który cały czas przedstawiał się jako zwykły poseł, a faktycznie rządził Polską, dziś przedstawia się jako skromny, uczciwy człowiek, a de facto zarządza majątkiem wartym miliony, co wynika z opublikowanych taśm".

Według posła w tych rozmowach pobrzmiewa też jedna bardzo ważna kwestia. "Jarosław Kaczyński i PiS po wygranych wyborach w Warszawie nie chcieli rozwoju Warszawy, nie chcieli budować Warszawy, chcieli zbudować jedną konkretną inwestycję, jeden konkretny budynek, który służyć ma jednemu człowiekowi, który na tych rozmowach został utrwalony" - mówił Marcin Kierwiński.

"Jarosław Kaczyński nie zastraszy nas w dochodzeniu do prawdy o jego majątku i interesach, które spółka Srebrna, powiązana ze środowiskiem Porozumienia Centrum, a więc dawnym środowiskiem Jarosława Kaczyńskiego prowadzi od wielu, wielu lat" - dodał poseł.

Cezary Tomczyk podkreślił, że Jarosław Kaczyński, "to człowiek, który udając zwykłego posła prowadzi rozmowy biznesowe rodem z rodziny Soprano". "Gdzie majątkiem wartym miliard złotych zarządza się za pomocą własnej sekretarki i kierowcy, którzy w oczywisty sposób nie mają do tego majątku prawa. Na naszych oczach powstaje plan, którego warunkiem spełnienia jest wygranie wyborów. A co jest celem tego planu? Zwykła chciwość" - podkreślił poseł Tomczyk.

Zdaniem Krzysztofa Brejzy prezes PiS formalnie na papierze w oświadczeniach majątkowych "ma zero", natomiast - jak mówił - "w praktyce uczestniczy w rozmowach w imieniu spółki Srebrna - której nie kontroluje - w imieniu spółki N, powołanej przez Srebrną, która okazuje się spółką niewypłacalną wobec członka jego rodziny". "Rozmowy nagrywa członek rodziny Jarosława Kaczyńskiego, bo nawet w rodzinie nie ufają Jarosławowi Kaczyńskiemu i wiedzą, że może dojść do oszustwa, niewywiązania się z zobowiązań" - powiedział Krzysztof Brejza. "Wzywamy Jarosława Kaczyńskiego do ujawnienia całego majątku" - oświadczył poseł Krzysztof Brejza.

 

wł/pap


bg Image