3.12.2018_A.Czerwiski_M.Stasiski_big.png

"Polska polityka energetyczna jest na etapie kamienia łupanego, a raczej należałoby powiedzieć na etapie +węgla łupanego+. Polski, PiS-owski pomysł na walkę ze zmianami klimatu jest pełen sprzeczności" - mówili na konferencji prasowej posłowie Andrzej Czerwiński i Michał Stasiński.

W poniedziałek w Katowicach rozpoczął się szczyt klimatyczny COP24. Gośćmi ceremonii otwarcia są prezydent Andrzej Duda i sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.

Michał Stasiński ocenił na konferencji prasowej w Sejmie, że Polska polityka energetyczna "jest na etapie kamienia łupanego, a raczej należałoby powiedzieć, że jesteśmy na etapie +węgla łupanego+" - podkreślił.

Zdaniem posła Stasińskiego "Polski, PiS-owski pomysł na walkę ze zmianami klimatu i na nowoczesną politykę energetyczną jest pełen sprzeczności". "Z jednej strony mamy deklarację o elektromobilności, to ma być polski wkład w COP w Katowicach. Na pytanie +czym będą te samochody zasilane+ odpowiedź jest jedna - będą zasilane prądem, który będzie produkowany przez szkodzące i trujące powietrze elektrownie węglowe" - zaznaczył poseł.

W jego ocenie to, co Polska przedstawia na szczycie w Katowicach "oznacza niestety w dużym stopniu kompromitację". "Polską polityką energetyczną w wydaniu PiS wprowadzamy nasz kraj do swoistego muzeum energetycznego i być może będziemy odwiedzani przez wielu turystów, którzy w maskach gazowych będą oglądać elektrownię w Bełchatowie, albo nową elektrownię w Ostrołęce. Na pewno ta polityka nie prowadzi do tego, aby Polacy oddychali czystym powietrzem, aby mieli tani prąd i aby wreszcie była to polityka zgodna z polską racją stanu, produkcją taniej i zdrowej energii" - mówił Michał Stasiński.

Andrzej Czerwiński podkreślił, że rząd PiS, jeśli chodzi o ochronę klimatu "jedno mówi, a drugie robi". Jak zauważył, świat stawia na czystą energię, która polega na wyeliminowaniu węgla z systemu. "A co robi rząd PiS? W jaskrawej sprzeczności przygotowuje politykę energetyczną państwa, która do 2040 roku przewiduje, że w naszym systemie będzie nadal 35 proc. udziału węgla" - podkreślił poseł. "My zwiększamy ilość energii produkowanej z węgla i co więcej - to jest paradoks - że zwiększamy import węgla z Rosji" - dodał.

"Nie zgadzamy się z taką polityką, ponieważ tak jak mówią specjaliści i politycy ograniczenie i ochrona klimatu, zdrowia i zaprzestanie galopującego wzrostu cen zależy wyłącznie od woli politycznej, a tej woli politycznej w tym rządzie PiS nie ma" - zaznaczył wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO.

wł/pap


bg Image