27.09.2018_J.Augustynowska_R.Kropiwnicki_big.png

PO zapowiedziała w czwartek złożenie wniosku do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry ws. objęcia przez niego osobistym nadzorem śledztwa ws. "afery w PCK". Prokuratura Krajowa podkreśla, że od początku nadzoruje to postępowanie.

Z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynika, że w latach 2014-2017 pracownicy dolnośląskiego oddziału PCK werbowani przez Jerzego G. (byłego dyrektora organizacji oraz radnego obecnej kadencji sejmiku wojewódzkiego), kradli odzież z kontenerów przeznaczoną dla najuboższych, a następnie - za pośrednictwem firmy zarejestrowanej na "słupa" - sprzedawali je w zaprzyjaźnionych hurtowniach i lumpeksach. Gazeta podaje, że część pozyskanych w ten sposób pieniędzy, była przeznaczana na kampanie wyborcze polityków partii rządzącej, m.in. byłego posła PiS Piotra Babiarza i minister edukacji Anny Zalewskiej.

Poseł Robert Kropiwnicki - odnosząc się do tych informacji - zapowiedział w czwartek na konferencji prasowej złożenie wniosku do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w sprawie objęcia przez niego osobistym nadzorem śledztwa ws. "afery w PCK, w której występuje Anna Zalewska i Piotr Babiarz".

"To są szokujące doniesienia, że posłowie, minister rządu Mateusza Morawieckiego może być bardzo poważnie zamieszana w aferę wyłudzania pieniędzy z PCK" - mówił Robert Kropiwnicki. Według niego, jest to "cała prawda o PiS-ie". Jego zdaniem, może się okazać, że działacze PiS na różnych szczeblach mogli być „zamieszani w wyłudzanie pieniędzy" z PCK.

"Uważamy, że Zbigniew Ziobro - jako prokurator generalny - powinien osobiście nadzorować to śledztwo. Obiecywał nam, że każde śledztwo - w którym będą występowali politycy - będzie osobiście nadzorował, że będzie uczestniczył i że nie będzie żadnej taryfy ulgowej" - zaznaczył poseł Kropiwnicki.

Polityk dodał, że śledztwo ws. "afery w PCK trwa ponad rok i właściwie niewiele wiadomo". "Obawiamy się, że prokurator generalny czy prokuratorzy Prokuratury Krajowej powstrzymują działania prokuratorów regionalnych i apelacyjnych, żeby sprawa nie ujrzała światła dziennego przed wyborami" - ocenił Robert Kropiwnicki.

Posłanka Joanna Augustynowska oceniła z kolei, że "jak długo Zbigniew Ziobro będzie otaczał parasolem ochronnym swoje koleżanki i kolegów z PiS, tak długo nie będziemy mogli wyjaśnić tej sprawy".

11 września wrocławska prokuratura umorzyła wątek śledztwa ws. nieprawidłowości w dolnośląskim oddziale PCK, który dotyczył nielegalnego finansowania kampanii wyborczej lokalnych polityków PiS w wyborach samorządowych w 2014 r.

wł/pap


bg Image