25.05.2018_J.Grabiec_M.Witczak_big.png

"Nie możemy pozwolić na to, by w kampanii wyborczej można było bezkarnie wypowiadać kłamstwa, dlatego składamy apelację od postanowienia sądu okręgowego ws. wniosku w trybie wyborczym wobec premiera" - mówili na wtorkowej konferencji prasowej posłowie Jan Grabiec i Mariusz Witczak.

Rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec poinformował we wtorek o złożeniu zażalenia do Sądu Apelacyjnego w Warszawie na postanowienie sądu okręgowego w sprawie wniosku wobec premiera. "Znamy werdykt sądu okręgowego, nie zgadzamy się z jego uzasadnieniem. Nie można pozwolić na to, żeby w obrocie publicznym w trakcie kampanii wyborczej mogło być kłamstwo i żeby sąd uchylał się oceny treści wypowiedzi premiera Morawieckiego" - tłumaczył Jan Grabiec.

Poseł poinformował, że w apelacji załączono "konkretne liczby wynikające ze sprawozdań z budżetów pokazujące, że mosty i drogi w czasie rządów PO były budowane i było ich budowanych znacznie więcej, niż w czasie rządów PiS".

Poseł Mariusz Witczak podkreślił, że kampania wyborcza musi być chroniona prawnie przed kłamstwem. "Taka była intencja ustawodawcy, który wprowadził tzw. tryb wyborczy, czyli sądy 24-godzinne, tak, żeby można było w bardzo szybkim postępowaniu sądowym rozstrzygać o kłamstwie bądź braku kłamstwa" - zauważył.

"W przypadku kłamstwa drogowego Mateusza Morawieckiego nikt nie ma wątpliwości, że jest to kłamstwo co do faktów, że nie było ani dróg, ani mostów. Dlatego w sposób zdeterminowany będziemy głośno o tym mówić, żeby chronić prawdę w kampanii wyborczej i żeby wyborcy mogli podejmować decyzje wyborcze w oparciu o prawdę, a nie o kłamstwa" - mówił Mariusz Witczak.

"To, co orzekł sąd okręgowy oznacza, że można wypowiadać największe, najbardziej brutalne kłamstwa w kampanii wyborczej i jest się bezkarnym. Kłamstwo co do faktów nie może być określane mianem chwytu retorycznego, ani nie może być określane opinią. Kłamstwo jest po prostu kłamstwem" - dodał poseł Witczak.

wł/pap


bg Image