19.09.2018_M.Kierwiski_M.Witczak_G.Wojtowicz_big.png

"Decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie wniosku w trybie wyborczym przeciwko premierowi Mateuszowi Morawieckiemu jest kuriozalna i szokująca. Złożymy zażalenie do sądu apelacyjnego" - mówili na konferencji prasowej przedstawiciele Platformy Obywatelskiej.

Politycy PO we wtorek złożyli w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew w trybie wyborczym przeciwko premierowi. Chodziło o słowa, w których premier zarzucił koalicji PO-PSL, że wbrew deklaracjom liderów tych partii, w czasie jej rządów, nie budowano dróg i mostów.

Sędzia Sądu Okręgowego Sylwia Urbańska powiedziała, że po rozpoznaniu wniosku, sąd uznał, że nie podlega on rozpoznaniu w trybie wyborczym. W ramach takiego trybu sąd okręgowy rozpoznaje wniosek w ciągu 24 godzin w postępowaniu nieprocesowym.

"W naszej ocenie decyzja sądu jest kuriozalna i szokująca: i to pod względem uzasadnienia, jak i również formy" - oświadczył Mariusz Witczak na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak ocenił, decyzja została podjęta "w sposób bezprecedensowy na posiedzeniu w trybie niejawnym, bez udziału stron". "Nie mieliśmy okazji komentować, czy dyskutować przepisów prawnych i naszej interpretacji, jak i również naszego punktu widzenia na te kwestie" - zauważył poseł. Ponadto "Mateusz Morawiecki, co jest najbardziej szokujące, zdaniem sądu, jest osobą, która nie bierze udziału w kampanii wyborczej PiS" - dodał poseł Mariusz Witczak.

"Przypomnijmy, że szef kampanii PiS Tomasz Poręba, ogłosił Mateusza Morawieckiego twarzą kampanii samorządowej komitetu wyborczego, który jest tworzony przez PiS" - zaznaczył poseł.

Mariusz Witczak powiedział, że ocena sądu jest dla PO nie do zaakceptowania i zapowiedział odwołanie się od tej decyzji do sądu apelacyjnego. "Liczymy tym razem na merytoryczne potraktowanie Kodeksu wyborczego i na bardzo poważne potraktowanie Polaków, obywateli w Polsce i wszystkich nas, którzy wiedzą, że Mateusz Morawiecki w oczywisty sposób jest twarzą kampanii wyborczej, jest podmiotem całego przedsięwzięcia wyborczego PiS" - podkreślił poseł Witczak.

"Nie możemy dać się wszyscy zrobić w przysłowiowego konia, oczywistym jest, że premier Morawiecki jest twarzą kampanii wyborczej PiS, że bierze w niej udział, że agituje na rzecz PiS i że ciężko pracuje na to, by PiS miał jak najlepszy wynik wyborczy" - zauważył Mariusz Witczak. Przekonywał, że "nie można godzić się na wymyki sądu od odpowiedzialności, aby rozstrzygnąć kwestię dot. premiera".

Zwracał też uwagę, że artykuł mówiący o trybie wyborczym, jest po to, żeby można było w szybkim czasie walczyć z kłamstwem wyborczym. "Kłamstwo w kampanii wyborczej manipuluje opinią publiczną, może zmienić decyzję wyborcy przed urną wyborczą i trzeba tego typu rzeczy rozstrzygać bardzo szybko - żeby obywatel wiedział na czym stoi" - zaznaczył. Mariusz Witczak uznał, że środowa decyzja pokazuje, że "sąd daje przyzwolenie na to, że politycy PiS, partii sprawującej władzę i rządu, mogą w kampanii kłamać, manipulować opinią publiczną i w taki sposób budować poparcie dla własnej partii politycznej".

Poseł Marcin Kierwiński zapowiedział, że jego partia "nie zostawi sprawy tego wyroku w imię elementarnej przyzwoitości w życiu publicznym". "Nie może być tak, że premier polskiego rządu kłamie podczas kampanii wyborczej i nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności, bo rzekomo nie prowadzi żadnej agitacji politycznej" - mówił. Polityk PO ocenił, że jeśli ten wyrok by się utrzymał, "to oznaczałoby, że PiS osiągnął swoje i doprowadził polskie sądy do takiego stanu, że rzeczy łamiące prawo nie mogą być normalnie osądzone".

Poseł Kierwiński ocenił, że decyzja sądu "jest nie tylko kuriozalna, ale także niebezpieczna na przyszłość". "W świetle postanowienia sądu, można wyobrazić sobie sytuację, iż komitety wyborcze wynajmują płatnych hejterów do szerzenia kłamstwa, do szerzenia fake newsów, w trybie wyborczym nie mogą odpowiadać, a konkretny komitet wyborczy, który takie osoby mógłby zatrudnić, uzyskuje przewagę polityczną. Dziś w roli takiego hejtera, jeżeli tak można powiedzieć, mówiącego nieprawdę, występuje pan premier Morawiecki" - mówił poseł.

Pełnomocnik komitetu Koalicji Obywatelskiej mec. Grzegorz Wójtowicz poinformował, że Platforma Obywatelska zaskarży całe uzasadnienie. "Wszystkie błędne, nieprawdziwe stwierdzenia sądu zostaną zaskarżone" - zadeklarował.

wł/pap


bg Image