11.09.2018_B.Budka_K.Gasiuk-Pihowicz_big.png

"Prezydent nie ma prawa weryfikowania sędziów; wydanie postanowień w sprawie sędziów Sądu Najwyższego jest łamaniem konstytucji. Do czasu rozstrzygnięcia przez TSUE pytań prejudycjalnych zgłoszonych przez SN, nikt nie powinien podejmować żadnych działań wobec sędziów SN powyżej 65 roku życia" - mówili na konferencji prasowej Kamila Gasiuk-Pihowicz i Borys Budka.

Do Sądu Najwyższego wpłynęły we wtorek postanowienia prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie wyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN przez 5 sędziów. Zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego otrzymali sędziowie pozytywnie zaopiniowani przez KRS.

 

Zdaniem Kamili Gasiuk-Pihowicz prezydent powinien wstrzymać się z podjęciem jakichkolwiek działań dotyczących sędziów powyżej 65 roku życia do czasu rozstrzygnięcia pytań prejudycjalnych przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Według posłanki, od czasu wydania przez SN postanowienia o zawieszeniu stosowania trzech artykułów ustawy o SN, nikt, w tym także prezydent, nie może podjąć żadnych działań na gruncie zawieszonych przepisów. "Wszelkie działania, czy to KRS, czy prezydenta w odniesieniu do sędziów, którzy przekroczyli 65 rok życia są po prostu działaniami bezprawnymi" - oświadczyła.

"Mamy świadomość, że jest to decyzja, która toruje prezydentowi drogę do dalszego łamania konstytucji, do dalszego łamania traktatów unijnych. Zapewne wkrótce dowiemy się kogo pan prezydent ze złamaniem traktatów i ze złamaniem konstytucji powoła na stanowisko zajęte - pierwszego prezesa SN" - zaznaczyła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Poseł Borys Budka ocenił, że konstytucja nie daje żadnej możliwości, by prezydent wyrażał zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska przez sędziego. "Jest to złamanie konstytucji, prezydent nie ma prawa weryfikowania sędziów" - oświadczył poseł. Jego zdaniem postanowienia prezydenta stanowią także "jaskrawe złamanie prawa", ponieważ nie uwzględniają zawieszenia przez SN stosowania trzech artykułów ustawy o SN.

"Natomiast, jak wiemy, pan prezydent już raz egzamin z konstytucji oblał" - zauważył Budka. "Gdyby prezydent Andrzej Duda wypełniał swoją rolę, nie podpisałby ustawy, która wbrew konstytucji oddaje w ręce polityków Sąd Najwyższy i Krajową Radę Sądownictwa" - podkreślił były minister sprawiedliwości.

"Jeżeli prezydent godzi się na łamanie prawa, to również godzi się na to, by w SN był coraz większy chaos. Za to, co dzieje się w tej chwili w Sądzie Najwyższym odpowiedzialność ponosi nie tylko minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i PiS-owska większość w Parlamencie, ale również prezydent Andrzej Duda" - dodał Borys Budka.

Według niego, sędziowie Iwulski, Kuźniar, Zabłocki, Gudowski, Katner oraz Maria Szulc i Anna Owczarek "to są osoby, które zgodnie z konstytucją i na podstawie konstytucji mają prawo i obowiązek orzekać".

 wł/pap


bg Image