25.07.2018_M.Kierwiski_M.Wielichowska_Z.Konwiski_big.png

"Złożymy w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego posła PiS Konrada Głębockiego oraz marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, w związku z udziałem Głębockiego w głosowaniach, gdy był on już mianowany na ambasadora" - mówili na konferencji prasowej posłowie Platformy Obywatelskiej.

W dniu 5 czerwca br. ówczesny poseł Konrad Głębocki został mianowany przez prezydenta Andrzeja Dudę na ambasadora Polski we Włoszech. Zgodnie z art. 103 ust. 1 konstytucji, mandatu posła nie można łączyć m.in. z funkcją ambasadora. Do tego przepisu ustawy zasadniczej nawiązuje art. Kodeksu wyborczego, w myśl którego wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku "powołania w toku kadencji na stanowisko lub powierzenia funkcji, których stosownie do przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej albo ustaw nie można łączyć ze sprawowaniem mandatu posła".

Zdaniem posła Marcina Kierwińskiego marszałek Kuchciński nie panuje nad tym, co dzieje się w Sejmie. W jego ocenie, mamy do czynienia ze skrajnym bałaganem i „zorganizowanym procesem wpływania na wynik procesu wyborczego w polskim parlamencie”.

„Mamy do czynienia z sytuacją, gdy w ważnych głosowaniach uczestniczyła osoba, której mandat z mocy prawa powinien być wygaszony, ponieważ osoba ta została ambasadorem w jednym z krajów europejskich” – mówił Marcin Kierwiński. „Mamy do czynienia z gigantycznym poczuciem bezkarności, z przekonaniem, że nawet osoby nieuprawnione mogą głosować w polskim parlamencie tylko dlatego, że jest taka wola prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego lub jest taka wola marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego” - dodał.

Poseł Marcin Kierwiński poinformował, że w związku z głosowaniem Głębockiego posłowie Platformy złożą w środę zawiadomienie do prokuratury. „Liczymy, że tą sprawą zajmie się prokuratura i że podejdzie do tej sprawy bardzo poważnie” – dodał.

PiS naruszana standardy pracy w Sejmie. „Podejrzewamy, że celowo złamano prawo, ponieważ PiS bał się, czy będzie miał stosowną większość, aby obronić panią Szydło, panią Rafalską” – mówił poseł Marcin Kierwiński. 6 czerwca posłowie zagłosowali nad wnioskami o wyrażenie wotum nieufności wobec wicepremier Beaty Szydło oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej.

„W tej sprawie nie mają większego znaczenia intencje, bo czy jest skrajny bałagan, czy to jest zwykłe przestępstwo celowo popełnione przez polityków PiS, nie zmienia to faktu, że zostało ono popełnione i winni powinni być ukarani” – stwierdził poseł.

wł/pap


bg Image