25.07.2018_B.Klich_A.Pociej_J.Rulewski_big.png

"W noweli ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym jest luka prawna, na którą zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich; jeden z artykułów odsyła do nieistniejące artykułu, to może skutkować kolejną nowelizacją przepisów. Kolejne ustawy sądowe przyjęte w nocy przez Senat, to swoiste domknięcie procesu, wdeptanie w ziemię niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądowej" - mówili na konferencji prasowej senatorowie Platformy Obywatelskiej.

Senat, po wielogodzinnej dyskusji w nocy z wtorku na środę przyjął bez poprawek nowelizację ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze.

"Aleksander Pociej przypomniał na konferencji w Sejmie, że podczas debaty w Senacie, senatorowie Platformy Obywatelskiej zwracali uwagę na "bałagan legislacyjny", który - jego zdaniem - "powoduje, że nie tylko mamy do czynienia z pięcioma zmianami w ustawach dot. sądownictwa, ale mieliśmy też ciąg ustaw dotyczących KRS". "Wielokrotnie te zmiany są spowodowane tylko i wyłącznie błędami legislacyjnymi" - ocenił senator.

Zaznaczył, że Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar słusznie zwrócił uwagę, podczas procedowania nad nowelizacją w Senacie, że "jeden z artykułów odsyła do nieistniejącego artykułu". "Pojawia się luka prawna, która może skutkować następną, kolejną nowelizacją" - podkreślił senator Pociej.

Bodnar powiedział we wtorek w Senacie: "Art. 22 ust. 2 ustawy przewiduje, że należy złożyć w terminie 7 dni dodatkowe dokumenty uzupełniające. I w tym przepisie następuje odwołanie do art. 31 paragraf 2a ustawy o Sądzie Najwyższym, który ma określać, jakie to mają być te dokumenty. Problem polega na tym, że kiedy zajrzymy do ustawy i spojrzymy kilka stron wcześniej, to w artykule w ustawie o Sądzie Najwyższym, którą Sejm przyjął, a nad którą państwo debatują, nie ma art. 31 paragraf 2a. Jest art. 31 paragraf 3a, czyli jest to ewidentny błąd legislacyjny".

Jak dodał, "niestety utarło się", że propozycje zmian dot. sądownictwa są przedstawiane z "dnia na dzień". "Wielokrotnie nasze Biuro Legislacyjne mówiło o tym, że nie ma czasu przenalizować przepisów, a projekty ustaw są przedstawiane bez zasięgnięcia jakichkolwiek opinii prawnych" - powiedział senator Aleksander Pociej.

"Właśnie wczoraj mieliśmy do czynienia z kumulacją tych kolejnych błędów i z ustawą, która została zaproponowana tylko i wyłącznie z jednego powodu - wcześniejsze rozwiązania kompletnie rozjechały się z rzeczywistością, nie zapewniły PiS możliwości przejęcia Sądu Najwyższego, co miało nastąpić na postawie poprzednich rozwiązań" - powiedział senator Pociej.

Podkreślił, że gdyby nie zamknięto dyskusji senackiej, to można byłoby zgłosić stosowną poprawkę. "Zostaje w tej chwili tylko i wyłącznie ponowna nowelizacja tej ustawy (...) My uważamy, że dla czystości rozwiązań, należy znowelizować, niestety jeszcze raz tę ustawę" - mówił senator.

Senator Bogdan Klich podkreślił, że "to obywatele są tymi, którzy będą ponosili największe konsekwencje demolki, którą dokonuje PiS w polskim sądownictwie i szerzej w wymiarze sprawiedliwości". Ocenił, że kolejne ustawy sądowe przyjęte w nocy przez Senat "to swoiste domknięcie procesu, wdeptanie w ziemię niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądowej, przynajmniej legislacyjnej".

Senator podziękował wszystkim, którzy "stali wczoraj ramię w ramię z niezależnymi sądami i niezawisłymi sędziami" pod budynkiem Senatu i w innych miastach Polski. "Bardzo, bardzo wszystkim dziękujemy, dla nas senatorów, to wsparcie było niezmiernie ważne" - podkreślił Klich. Jak mówił, nie ma zgody senatorów PO na wyciąganie konsekwencji w stosunku do jakiegokolwiek obywatela, który uczestniczył w protestach. "Będziemy wspierać aktywnie tych wszytkach, którzy angażują się w ochronę polskich sędziów i polskiego sądownictwa" - powiedział Bogdan Klich.

Senator Jan Rulewski zaznaczył, że protestujący walczyli o wartości, które "legły u podstaw funkcjonowanie naszego państwa".

wł/pap


bg Image